Freddie Mercury znany jest chyba wszystkim. Nie ulega wątpliwości, że lider zespołu "Quenn" był jednym z najwybitniejszych muzyków na całym świecie. Artysta urodził się na Zanzibarze. Za życia jak również po śmierci zasłynął dzięki swojej twórczości oraz charyzmatycznej osobowości. Jego hity to m.in "We Will Rock You", "Bohemian Rhapsody". Freddie zmarł w wyniku wirusa HiV 29 lat temu 24 listopada 1991 roku. Do końca swoich dni przyjaźnił się z równie znanym Eltonem Johnem.

Przyjaciel w książce "Love is the Cure: On Life, Loss and the End of AIDS"opisał wzruszającą historię dotyczącą ostatnich dni życia muzycznej legendy.

Naukowcy z Cambridge opracowali odpowiednią dietę na czas pandemii

Freddie nie ogłosił publicznie, że miał AIDS aż do dnia przed jego śmiercią w 1991 roku. Był niesamowicie prywatną osobą. Ja o jego chorobie dowiedziałem się wkrótce po tym, jak został zdiagnozowany w 1987 roku. Byłem zdruzgotany tą informacją. Widziałem, co ta choroba zrobiła z wieloma moimi przyjaciółmi. Freddie wiedział dokładnie, czego się spodziewać, ale był bardzo odważny. Nie odwołał zaplanowanych koncertów. Do samego końca pozostał sobą, czyli pewnym siebie, wesołym i szczodrym człowiekiem, jakim zawsze był

Popularne wiadomości teraz

Rewelacyjnie prosty przepis na makowiec jak u babci

Nie wyłączono mikrofonu Agacie Dudzie po ogłoszeniu wyników. Wszyscy usłyszeli jej słowa

Przepis na domowe lody śmietankowe w 5 minut. Nie potrzeba żadnej maszynki do lodów!

Elthon John przyznaje, że do dziś nie rozumie w jaki sposób jego przyjaciel potrafił do końca swych dni być pogodny i tak prawdziwy.

Nie mogłem zrozumieć tego, czy nie zdawał sobie sprawy, jak bliski był śmierci, czy też wiedział o tym doskonale, ale do końca starał się pozostać sobą

Artysta wspomina również, że do końca nie mógł pogodzić się ze śmiercią przyjaciela.

Łamało mi się serce, gdy widziałem, jak jego światło gaśnie. W ostatnich dniach zaczął tracić wzrok i ledwo mógł ustać na nogach. Freddie zmarł 24 listopada 1991 roku. Kilka tygodni po pogrzebie ja nadal go opłakiwałem

Muzyk dodaje również historię prezentów jakie robił Freddie swoim przyjaciołom.

Dowiedziałem się, że Freddie coś dla mnie zostawił. Byłem cały we łzach, gdy nasz wspólny przyjaciel zapukał do moich drzwi, aby wręczyć mi coś zawinięte w poszewkę na poduszkę. Rozpakowałem to, a w środku był obraz mojego ulubionego artysty Henry'ego Scotta Tuke'a. Dołączona była również krótka dedykacja od Freddiego. Lata wcześniej Freddie i ja wymyśliliśmy dla naszych alter ego imiona. Ja byłem Sharon, a on Meliną. W dedykacji Freddie napisał "Droga Sharon, Pomyślałam, że może Ci się to spodobać. Kocham, Melina. Wesołych Świąt!

Elthom John przyznaje , że otrzymując tak wzruszający prezent nie mógł pohamować łez. To pokazuje jaka wielka więź i wrażliwość łączyła legendarnych muzyków.

Miałem wtedy 45 lat, a płakałem jak dziecko. Freddie po raz kolejny udowodnił swoją bezinteresowność. Pomimo ciężkiej choroby pamiętał, aby wysłać przyjacielowi prezent świąteczny! (...) Z całą pewnością Freddie powinien był spędzić te ostatnie dni, troszcząc się tylko o własny komfort. Ale on taki nie był. Naprawdę żył dla innych ludzi

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com