Dorota Wellman to jedna z najbardziej znanych i lubianych dziennikarek. Sympatię widzów zyskała swoją szczerością i mądrością życiową. Dorota nie boi się poruszać trudnych tematów.
Z pewnością jednym z nich jest życie i śmierć. Okazuje się, że przez chorobę, z którą walczyła Dorota, dziennikarka postanowiła spisać testament...
Mimo, że Dorota sprawy prywatne trzyma daleko od zawodowych to ostatnio przyznała się do zarażenia koronawirusem.
Trzy tygodnie wycięte z życia. Walka o oddech. Długotrwałe konsekwencje. Przy najmniejszym wysiłku dyszę jak zboczeniec i mam kondycję staruszki po zawale. Nie będę tu uprawiać covidowego celebryctwa
"Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam, żeby dała mi pieniądze. Odmówiła, bo wydała na badania i leki. Nie wierzę. Chyba nie chciała mi pomóc." Z życia
Niezwykła miłość na planie. Włodzimierz Press i jego żona. Historia, która trwa 56 lat
Sport mimo wszystko. Włoskie nastolatki nagrali filmik, na którym pokazują, jak grać w tennisa podczas kwarantanny
Piłka przegrała z koronawirusem. Decyzja w sprawie Euro 2020
O tym, że Dorota się źle czuła i rozważała wszystkie scenariusze może świadczyć jeden fakt. A mianowicie testament ...
To choroba samotności: chorujesz sam i umierasz sam. I ta samotność najbardziej mnie przerażała. I niepewność. To nie przeziębienie, które przejdzie. Napisałam testament. Na wszelki wypadek.
Mamy nadzieję, że niebawem Dorota będzie cieszyć się pełnią zdrowia.
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com