Gwiazda TVN Agnieszka Starak-Woźniak przegrała sprawę w sądzie. O tym dziennikarka poinformowała na swoim Instagramie. Agnieszka przegrała z panem Grzegorzem, który zajmuje się... sprzedażą mięsa z dzikich zwierząt. Prezenterka wspominała, że mężczyzna jej bardzo wkurwił. Z tego, że sprzedaje mięso zebr, kangurów czy krokodyli.
Miłość wymaga ciągłej walki! Anita komentuje rozstanie Oliwii i Łukasza
Z tym pan Grzegorz poszedł do sądu. Woźniak-Starak musiała go przeprosić. Opublikować tekst po przegranej sprawie:
Zdenerwowałam się trochę, nie ukrywam, bo w czasach, gdy kolejne gatunki dzikich zwierząt znikają z powierzchni naszej planety, ktoś chce sztucznie tworzyć taką modę jeszcze w naszej szerokości geograficznej, gdzie te zwierzęta nie występują, jest bezsensu. Znacie mój stosunek do zwierząt. Poniosło mnie. W krótkich żołnierskich słowach napisałam na Instagramie, co myślę o panu Grzegorzu. Pan Grzegorz również się zdenerwował i poszedł do sądu -powiedziała Agnieszka Woźniak-Starak.
"Zostawiłam męża wraz z dwójką dzieci w ramionach z powodu jego uzależnienia i nie żałuję swoich czynów, a on może robić, co chce"
Anna urodziła dziewczynkę, ale wróciła ze szpitala z dwoma chłopcami. "Nie mogłam postąpić inaczej"
Gwiazdor serialu "Plebania" opuścił nas w młodym wieku. Przeszłość niesie tragedię
16-letnia Chinka najmłodszą osobą uzależnioną od operacji plastycznych. Ma za sobą aż 100 zabiegów
Czapki Małgosi Rozenek - Majdan już są w sprzedaży
Na koniec zażartowała:
Mam nadzieję, że nie będziecie jeść steków z pytona.
Więcej ciekawych artylułow na kolezanka.com