Starannie przygotowywała składniki, aby był pyszny. Kiedy drzwi się otworzyły, z uśmiechem wyszła mężowi na spotkanie, ale spotkała się z gniewnym spojrzeniem.

Trzymał w rękach jakieś dokumenty, a jego oczy błyszczały.

- Donald, co się stało? Ze złością rzucił dokumenty na stół.

Dlaczego do cholery okłamywałaś mnie przez tyle lat? Jak mam ci teraz zaufać, co? Dreszcz przebiegł jej po kręgosłupie. Zdała sobie sprawę, że mąż poznał jej główny sekret.

Maria próbowała się tłumaczyć, ale jej mąż i tak wyrzucił ją z domu, pozwalając jej jedynie wziąć jego kurtkę. Byli małżeństwem od trzech lat. Spotkali się przypadkiem w kawiarni.

Popularne wiadomości teraz

"Czy to normalne, że jakiś tam kolega podrywa moją żonę i przyjaźni się z moim synem. Postanowiłem poobserwować"

"Długo podejrzewałam, że Marek ma kogoś: kupiłam ostry pieprz i podłożyłam mu do samochodu. On nawet nie zrozumiał, jak się dowiedziałam"

"Wyprosiłam teściową z mieszkania. Mąż również nie był zadowolony z jej słów. Akceptujemy jej charakter, ale przekroczyła granice"

"Mam 62 lata, mąż ma 68 lat. Wkrótce się rozwodzimy. Moje życie rodzinne się skończyło: on spędził u niej 3 dni"

Maria nie powiedziała mu wtedy, że ma córkę. Bardzo bała się stracić Donalda, bo bardzo go kochała, a on od razu powiedział, że nigdy nie zbuduje związku z kobietą, która ma dziecko.

Zostawiła córkę z matką i poszła do pracy. Podczas ich związku odwiedzała córkę w dni powszednie, kiedy jej mąż był w pracy. Donald nalegał na wspólne dziecko, ale Anna kłamała na temat swojej bezpłodności.

Nie była gotowa na urodzenie drugiego dziecka, podczas gdy kwestia pierwszego dziecka pozostawała otwarta. Nie chciała zostawiać córki z matką na zawsze.

Donald potajemnie wziął jej kwestionariusz i zabrał go do dobrego lekarza, aby dowiedzieć się, jakie są szanse na leczenie niepłodności.

Lekarz powiedział mu, że jego żona nie jest bezpłodna i że ma dziecko. Tak się dowiedział. Kilka minut po tym, jak wyrzucił żonę z domu, trochę ochłonął i postanowił porozmawiać.

Znalazł Annę przy wejściu, gorzko płaczącą. Porozmawiali i tydzień później pojechali przywieźć Sonię do rodziny.

Pisaliśmy również o: Moja teściowa próbuje wyrzucić mnie z domu, grożąc mi, a mój mąż jest po prostu obojętny

Może zainteresuje: Emocjonalna wizyta Natalii Kukulskiej na miejscu tragicznego zginęcia jej matki. "Pamiętam karetki pogotowia"

Przypominamy o: Piąte dziecko Żebrowskich. Niespodziewany zwrot akcji i urocza niespodzianka