Ciotka Anna skarży się na synową swojego siostrzeńca. Tak, nie są najbliższymi krewnymi, ale nikt nie podziela zachowania Marty.

Andrzej z żoną zdawało się, że żyją w zgodzie i spokoju. Jednak teściowa uważała swoją synową za całkowicie niezdolną do pracy. Dziewczyna odmawiała wykonywania prac domowych i lubiła spać do południa.

Nie interesowała się pracą w gospodarstwie, bo cały czas zajmowała się sobą i wizytami w salonach piękności. Matka Andrzeja wraz z siostrą próbowały porozmawiać z Martą, ale wszystko poszło na marne.

Niedawno mąż odziedziczył od babci jednopokojowe mieszkanie. Poradził się matki i postanowił je sprzedać, aby zakupić niewielką działkę rekreacyjną.

Jednak Marta była przeciwna. Jej zdaniem, lepiej byłoby zostawić pieniądze na koncie bankowym. Później mogliby użyć ich jako pierwszego wkładu na nieruchomości dla ich dzieci. Tym bardziej kobieta nie miała zamiaru pomagać mężowi przy domu. Mimo to Andrzej zdecydował się nie słuchać żony i zrealizować swoje marzenie.

Popularne wiadomości teraz

Rodzice Anny nie wzięli udziału w ślubie, mówiąc swojej jedynej córce, że to małżeństwo nie przetrwa

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Kiedyś skończyły mi się pieniądze i byłam w innym mieście. Nie miałam ani grosza w portfelu, więc zadzwoniłam do męża, ale on mnie zaskoczył"

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

Oczywiście matka i ciotka Anny cieszyły się z tego zakupu, bo oznaczało to, że będą mieli warzywa i owoce prosto z domu oraz miejsce do wypoczynku. Na początku syn spędzał cały swój wolny czas na działce. Posadził wiele roślin i sam nauczył się robić zakrętki.

Jednak po pewnym czasie samodzielna praca na ogrodzie zaczęła go męczyć. Postanowił wyrazić swoje zastrzeżenia Martą.

Ta sytuacja stała się głośna wśród wszystkich krewnych, a ciotka Anna postanowiła, że musi porozmawiać z leniwą żoną siostrzeńca. Teściowa również pouczała synową. Wszyscy jednogłośnie twierdzili, że jest nie w porządku i zachowuje się źle.

Jednak nikomu nie udało się przekonać Marty, bo przypomniała o rozmowie z mężem, kiedy ostrzegała go, że nie będzie uczestniczyć w życiu rekreacyjnym. Przekonywanie synowej było bezskuteczne, bo od samego początku była przeciwna pomysłowi na zakup ziemi na wsi.