Ale Maja zdecydowała, że w jej przypadku tak nie jest. Jest tylko jedna mama, ta, która ją urodziła. Maya postanowiła więc zostawić wszystko tak, jak było.
Poza tym teściowa Mai była dość poważną kobietą. Wymagająca w wielu kwestiach, ale nie było w niej złośliwości. Na początku nawet pomagała młodej parze z pieniędzmi.
Udało im się kupić dobry samochód i zaoszczędzić na mieszkanie. Mimo to Maja nadal trzymała się swojego zdania. Mówiła do teściowej "ty".
Pewnego razu teściowa zwróciła się do synowej. Powiedziała, że może mówić do niej na "ty". Ale Maja uśmiechnęła się tylko i powiedziała, że nie może sobie pozwolić na mówienie w ten sposób. Teściowa nie pokazała żadnego znaku i nic na to nie powiedziała. Rodzina nadal żyła jak dawniej.
Kiedy dorosły syn postanowił się ożenić, Maja nie chciała nawet myśleć o byciu nazywaną mamą. "Całe życie moja teściowa czekała, żeby nazywać ją mamą. Wystarczy, obejdę się bez tego" - pomyślała kobieta.
"Pojechaliśmy taksówką do domu, a ona zaprosiła mnie na herbatę. W biurze czekała na mnie niespodzianka, wciąż nie mogę się z tego otrząsnąć"
Agnieszka Chylińska otwiera kartę ze swoją intymną przeszłością. Wyznanie, które zaskakuje
Dorosła córka przeciwko mojemu mężczyźnie, stawia mnie przed wyborem, nie chcę poświęcić swojego szczęścia
Lara Gessler po raz pierwszy pokazała swoją córkę. Dziewczynka to kopia matka!
Ale na weselu młoda synowa przyjęła prezent i szczerze obejmując kobietę powiedziała: "Dziękuję, mamusiu". Maja myślała, że dziewczyna powiedziała to z podekscytowania. Ale następnego dnia dziewczyna znów zwróciła się do niej tym słowem.
Coś łaskotało ją w duszy. Czuła się bardzo zadowolona, słysząc, jak dziewczynka wypowiada takie słowa. Maja zdała sobie sprawę, że te słowa sprawiły jej przyjemność.
Może zainteresuje: "Między moimi dziećmi zawsze była zazdrość, przede wszystkim ze strony mojego syna. Teraz ze mną nie rozmawia, bo powiedziałam mu prawdę"
Przypominamy o: "Zdaję sobie sprawę, że jesteśmy poważni i jestem nawet gotowa się z nim rozwieść, zdaję sobie sprawę, że moje dzieci mnie nie zrozumieją"