To właśnie przydarzyło się rodzinie Anny, która wyszła za mąż cztery lata temu i obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim.

Anna mieszkała w wiosce do osiągnięcia pełnoletności, a następnie rozpoczęła studia na uniwersytecie w centrum regionalnym, ale na wydziale niestacjonarnym. Do miasta przyjeżdżała tylko podczas sesji.

Tak się złożyło, że poznała Donalda - to prawdziwy przystojniak z miasta, więc Anna nie wróciła na wieś po ślubie. Z czasem ich relacje zaczęły się psuć.

Zwłaszcza po tym, jak poszła na urlop macierzyński i przestała zarabiać. Wydawało się, że Donald nie ma na co narzekać, miał dobrą pracę, własne mieszkanie i samochód, choć nie był nowy.

To właśnie samochód stał się zarzewiem konfliktu. Jego ojciec nie będzie nim jeździł przez najbliższe pół roku ze względu na stan zdrowia. Donald zdecydował, że jego ojciec powinien dać mu nowy samochód, aby samochód nie stał bezczynnie, ale mężczyzna odmówił. Donald jest teraz na nich bardzo zły i zawsze obwinia Annę.

Popularne wiadomości teraz

„Dwa lata temu pojechałam na pracę i poznałam tam starszego ode mnie mężczyznę. Teraz oczekujemy dziecka, ale co powiedzą moje i jego dzieci”

"Długo podejrzewałam, że Marek ma kogoś: kupiłam ostry pieprz i podłożyłam mu do samochodu. On nawet nie zrozumiał, jak się dowiedziałam"

"Mąż zapragnął łatwych pieniędzy i proponuje mi, żebym została matką za pieniądze. Za bardzo duże pieniądze"

"Mam 62 lata, mąż ma 68 lat. Wkrótce się rozwodzimy. Moje życie rodzinne się skończyło: on spędził u niej 3 dni"

Poszedł nawet osobiście do ojca Anny i zaproponował wymianę samochodów. Ojciec oczywiście odmówił. A teraz Donald nadal jest na nich zły. Wcześniej Anna nie rozumiała, dlaczego Donald ma pretensje do swoich rodziców. Ale teraz wszystko jest jasne.

Zganił żonę za to, że im nie pomogła. Ale oni też nie spieszą mu z pomocą. Chociaż mówi żonie, że utrzymuje całą rodzinę i że mieszkanie jest jego, nie wie nawet, że Anna coś tu kupiła.

Anna powiedziała również, że jej matka zajmowała się dzieckiem tak, jak tego potrzebowali i wysyłała jedzenie ze wsi. Donald powiedział, że nie pojedzie teraz na wieś.

Anna stara się zachować neutralność w tej sytuacji, ale prędzej czy później pojawi się nowy konflikt, a ona nie wie, po której stronie się opowiedzieć. Wygląda na to, że Donald jest osobą, która nie rozumie, dlaczego jest komukolwiek coś winna. Teraz Anna marzy tylko o jednym - jak najszybciej wrócić z urlopu macierzyńskiego i zacząć zarabiać.