Bardzo cieszyłam się na ten okres, bo myślałam, że z Donaldem zaczniemy nowe życie. On jednak podjął inną decyzję i zdradził mnie ze swoją sekretarką.

Przeprosił, że mnie zranił, ale powiedział, że kocha Magdę. Tego wieczoru spakował swoje rzeczy i zamieszkał z o połowę młodszą od siebie kobietą. Córki obraziły się wtedy na ojca i nie odzywały się do niego.

To było dla mnie bardzo trudne, zwłaszcza gdy Anna na różne sposoby próbowała nas pogodzić. Chcę wymazać ten rok z mojego życia z pamięci, ponieważ czas nie wyleczył moich ran, po prostu nauczyłam się z tym żyć. Zacząłam spędzać więcej czasu przy moich doniczkach, hodując ciekawe gatunki i sprzedając je. To hobby pomogło mi nie popaść w depresję.

Moje córki pogodziły się z ojcem i czasem opowiadały mi o jego nowym życiu. Był szczęśliwy z tą Magdą, a później urodziła mu syna. Ania powiedziała mi kiedyś, że Polina jest ciężko chora.

Powiedziałam córkom, żeby przestały o tym mówić, bo mi się to nie podobało, bo nadal kochałam męża i myśl o tym, że mój mąż jest z inną kobietą doprowadzała mnie do szału. Minęło tyle lat, a ja wciąż uważałam go za swojego.

Popularne wiadomości teraz

„Mój mąż poszedł na ryby z przyjacielem, a potem spotkałam tego "przyjaciela" w supermarkecie: zaniemówiłam”

Po wejściu do nowego domu kobieta poszła do kuchni i włączyła czajnik. Nagle usłyszała czyjś głos: „Katarzyna, jesteś tam"

„Przez pięć lat myślałam, że mój mąż już nie żyje, ale pewnego dnia prawda wyszła na jaw: dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej"

Żona zdała sobie sprawę ze wszystkiego, gdy przekroczyła próg domu i odkryła, że brakuje jej futra: „Maciej, jak mogłeś”

W sobotę rano obudziłam się z sylwetką unoszącą się nade mną. Myślałam, że to sen, ale wtedy Donald powiedział mi drżącym głosem, że chce, żebym mu wybaczyła, ale nie wie, co zrobić z Michałem. Zestarzał się, a jego włosy były siwe. Za nim stał mały chłopiec. Zrozumiałam, że to ich syn.

Donald powiedział, że Magda zmarła dziś w nocy, musi przygotować ceremonię pogrzebową, nasze dziewczyny pracują, Magda nie ma krewnych, on po prostu nie ma gdzie zabrać syna, jest na to za młody.

Chłopiec był w wieku przedszkolnym. Nie rozumiałam, co się dzieje, spojrzałam na dzieciaka, a on od razu zapytał, czy jestem spokrewniona z jego matką. Ze złością odpowiedziałam, że nie i chciałam zakończyć rozmowę.

Chłopiec kontynuował i dodał, że jego mama powiedziała, że nie ma nikogo. Powiedziałam, że w ogóle nie znam jego matki. Był taki słodki, zrozumiałam, że dziecko nie jest niczemu winne i postanowiłam pomóc mojej byłej.

Zaproponowałam Michałowi, żeby poszedł do kuchni zjeść owsiankę, a potem odbierze go tata. Zrobiłam kawę dla siebie i owsiankę dla Michała. Obserwowałam tego chłopca, był bardzo podobny do mojej Anny jako dziecko. Spędziliśmy z nim cały ranek, oglądając kreskówki i czytając stare książki dla dziewcząt. Michał jest bardzo miły i mądry.

Od tego czasu Donald często przyprowadzał Michała do mnie i staliśmy się bardzo dobrymi przyjaciółmi. Moje córki nie myślą jeszcze o wnukach, więc to dziecko stało się dla mnie nowym powiewem.

Od śmierci Magdy minęły dwa lata, a Donald niedawno poprosił mnie, abym z powrotem się do niego wprowadziła. W głębi duszy bardzo tego chcę, bo wyobrażam sobie w głowie idealną rodzinę, Donald, ja i Michał... Czuję jednak urazę i nie wiem, czy mogę mu znowu zaufać.

Jeśli nie uda nam się być razem, to tylko zaszkodzi dziecku. Więc nie wiem, co robić. Kocham ich oboje, ale strach przed ponownym oszukaniem mnie nie opuszcza.