Nie rozwiódł się z żoną z własnego wyboru, po prostu tak się stało. Pięć lat temu przeprowadziła się do innego kraju. On został z tyłu. Nie chciał wyjeżdżać. Jego dzieci też tu są, mają własne rodziny.

A jego praca jest tutaj: ten człowiek buduje drewniane domy, ma firmę budowlaną.

I jest silnym, poważnym, pozytywnym człowiekiem, jak to się mówi. I jest przystojny. Schludny, dobrze ubrany.

Problem jest dziwny, na pierwszy rzut oka. Chce założyć rodzinę z kobietą w swoim wieku. Z dziewczyną w tym samym wieku jest dobrze, jest więcej zrozumienia. Cóż, marzy o spotkaniu swojej kobiety w podobnym wieku. Oczywiście niezamężną. I wolną.

Ale nic się nie udaje. Mężczyzna szczerze powiedział, że z jakiegoś powodu kobiety w jego wieku zamieniają się w staruszków. Nie, nie chodzi mu o twarz czy figurę.

Popularne wiadomości teraz

"Gdy tylko pensja mojego męża wzrosła, wszystkie obowiązki w domu spadły na moje barki: teraz zachowuje się jak dyrektor"

"Mój mąż naśmiewał się ze mnie, myśląc, że bycie gospodynią domową jest łatwe: dobrze, że później zmienił zdanie"

"Moja synowa domaga się kredytu hipotecznego, mimo że mieszkamy we własnym mieszkaniu. Mówi, że myśli o mężu, ale ja jej nie wierzę"

"W sklepie zauważyłam dość efektowną parę, która pomimo drogiego wyglądu nie podobała mi się: ubrania nie są najważniejsze"

- Dlaczego ubierają się jak staruszki? I zachowują się jak staruszki? Są młode, jak ja!

Ale nic ich nie interesuje. Żadnych nowych filmów, żadnego teatru, jeśli poprosisz ich, żeby poszli do kawiarni, powiedzą, że nie mają się w co ubrać. A ty musisz sadzić, sadzić sadzonki. Albo posiedzieć z wnukami. Albo trzeba naprawić zęby, to taki kłopot, takie drogie! Nic ich nie interesuje. Albo rozmawiają o chorobach i obowiązkach domowych. Albo o kłótniach w pracy. Albo o cenach towarów.

I nie pachną perfumami. Nie noszą butów. I nie układają włosów.

Ale nie chodzi o buty! Nie śmieją się. Nie uśmiechają się. Nie chcą nigdzie iść... Jakby były staruszkami. Staruszkami, które już nie chcą być lubiane.

On nie szuka randek na portalach, chodzi o prawdziwe życie. O byłych kolegów z klasy, znajomych z pracy, przyjaciół, sąsiadów.

Wiesz, on ma w czymś rację. Czasami ludzie się starzeją. Zakładają oślą skórę, jak w bajce, i smarują twarz sadzą, żeby się nie lubić. Piękne i młode kobiety przestają być atrakcyjne. Pogrążają się w obowiązkach domowych, tracąc zainteresowanie wszystkim, co wykracza poza wąski krąg codziennych trosk.

Nie śmieją się z żartów, nie wychodzą z domu, zużywają stare ubrania, przestają używać kosmetyków... Wcześnie rezygnują.

I zabraniają sobie nawet marzyć o osobistym szczęściu. Starość jest dobrą wymówką.

Ale ja wiem: chcę miłości w moim sercu! I chcę mieć rodzinę. I ukochanego mężczyzny... Ale kobieta decyduje, że jest stara. A mężczyzna, którego chciałaby mieć, odchodzi zawstydzony. Napis głosi: "Emerytura z racji wieku. Proszę nie przeszkadzać!"

To szczera historia miłego, pracującego mężczyzny, który chce założyć rodzinę z mężczyzną w swoim wieku. A jego rówieśnicy pragną szczęścia i miłości, jak wszyscy normalni ludzie. Ale postawili znak: „Koniec filmu”. I przedwcześnie zakładają ubrania starych ludzi. Czas na miłość i szczęście się skończył! Kto nas potrzebuje?

Potrzebują, jak widać. Ale jest pewien problem - wiele osób wychodzi z filmu o miłości zbyt wcześnie...