Pochyliłam się, by podnieść znalezisko i ponownie się rozejrzałam. Nikogo tam nie było.

Był ciepły wiosenny poranek. W pierwsze słoneczne dni nie chce się siedzieć w domu. Moja dusza aż rwie się do wyjścia. Nie oparłam się i poszłam na spacer do parku.

Po pokonaniu kilku kilometrów w spokojnym tempie, wracałam tą samą drogą. Nagle natknąłem się na portfel leżący na środku drogi. Ludzie wokół mnie spokojnie przechodzili. Podniosłam portfel, ale nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Najwyraźniej wszyscy byli zbyt zajęci swoimi sprawami.

Moja trasa się zmieniła. Postanowiłam udać się do najbliższego oddziału banku. Kierownik, który mnie przyjął, nie wiedział, co zrobić z tym odkryciem. Przyznał, że nigdy wcześniej nie miał takiego doświadczenia.

Moja trasa się zmieniła. Postanowiłam udać się do najbliższego oddziału banku. Kierownik, który mnie przyjął, nie wiedział, co zrobić z tym odkryciem. Przyznał, że nigdy wcześniej nie miał takiego doświadczenia.

Popularne wiadomości teraz

"Teściowa zaprosiła nas na poważną rozmowę: "Kiedy urodzisz dziecko, pomyślcie o osobnym mieszkaniu. Nie jestem gotowa na zmiany i chcę sobie pożyć"

„Zmęczona sprzątaniem, zaproponowałam, żebyśmy pojechali do niego. Po kilku minutach szliśmy do jego mieszkania. Spodziewałam się zastać tam bałagan”

„Jesteś tu nikim. Boję się, wpuszczać cię na próg, nie wiem, co robiłaś przez te 15 lat we Włoszech": trudno uwierzyć, że tak mówi moja matka"

„Straciłem rodzinę przez przeklęty test DNA. Co musiałem myśleć, kiedy mój syn w ogóle nie podobny do mnie”

Postanowiliśmy sprawdzić, co jest w środku. Były tam karty i obca waluta. Kierownik działu przyszedł nam z pomocą i poradził, abyśmy znaleźli właściciela za pomocą numeru karty bankowej. Zgodziłam się i zostawiłam swoje dane kontaktowe, aby skontaktować się, gdy właściciel zostanie znaleziony.

Był wieczór, gdy otrzymałem telefon. Pracownik banku powiedział, że udało im się znaleźć osobę, która zgubiła portfel. "Chcieli mi podziękować, więc poprosili, żebym przyszedł osobiście. Natychmiast się przygotowałam.

W banku spotkała mnie zaniepokojona kobieta. Natychmiast zapytała mnie, czy znalazłem portfel. Odpowiedziałem, że tak.

Nieznajoma zaczęła mi dziękować ze łzami w oczach i wyciągnęła pieniądze, mówiąc, że to moja nagroda. Powstrzymałem ją i zapewniłem, że niczego nie potrzebuję.

W końcu kobieta powiedziała mi, że na swoich kartach bankowych ma dużą sumę pieniędzy, którą udało jej się zebrać na leczenie dziecka. Ponieważ miało się ono odbyć za granicą, wymieniła kilkaset dolarów w gotówce na nagłe wydatki.

Po wysłuchaniu jej historii, ja i moi koledzy postanowiliśmy również jej pomóc, więc przelaliśmy tyle, ile mogliśmy. Oby jej córka wyzdrowiała!

Co byś zrobił, gdybyś znalazł zgubiony portfel na środku ulicy?