Z jednej strony zawsze bardzo lubiłam ten dzień. Pogoda jest piękna, wszyscy są szczęśliwi, a sam dzień kojarzy się z pięknem i kobiecą energią. Ale oczywistą wadą zawsze było to, że zarówno jako dziecko, jak i teraz, wszyscy dawali mi tylko jeden prezent.

W młodym wieku skomentowałam to moim rodzicom.

- Co to za niesprawiedliwość? To nie moja wina, że mam urodziny 8 marca. Dlaczego wszyscy inni dostają różne prezenty w te święta, a ja tylko jeden?” Nie rozumiałam.

- „Córeczko, co roku musimy zastanawiać się, co kupić ci na urodziny. Naprawdę chcesz, żebyśmy dali ci dwa różne prezenty? Dobrze wiesz, że nie mamy zbyt wiele pieniędzy” - mówili.

Teraz dorosłam i oczywiście nie oczekuję już prezentów od rodziców. Ale pod koniec zeszłego roku zaczęłam spotykać się z chłopakiem. Poznaliśmy się w Sylwestra i dla pewności od razu powiedziałam mu, że moje urodziny są 8 marca.

Popularne wiadomości teraz

Mąż wspomniał o trzecim dziecku: "Muszę zostać ojcem syna". A co, jeśli znowu urodzę córkę: "Wracamy do domu i staramy się lepiej, czy jak"

„Zmęczona sprzątaniem, zaproponowałam, żebyśmy pojechali do niego. Po kilku minutach szliśmy do jego mieszkania. Spodziewałam się zastać tam bałagan”

"Mamy z przyjaciółką po 60 lat. Postanowiłyśmy zamieszkać razem i wynająć mieszkanie"

"Mąż zapragnął łatwych pieniędzy i proponuje mi, żebym została matką za pieniądze. Za bardzo duże pieniądze"

Postanowiłam świętować ten dzień z moimi bliskimi przyjaciółmi i oczywiście zaprosiłam też Siergieja. Na początku wieczoru podarował mi wspaniały bukiet kwiatów i piękny wisiorek w kształcie serca. Oczywiście spodziewałam się też drugiego prezentu.

To byłoby chyba niedorzeczne, żeby nagle dawać wszystko na raz. Wydawało mi się więc, że miał jeszcze jakąś sztuczkę w rękawie. Musiał mnie jakoś zaskoczyć w środku imprezy.

Ale uroczystość trwała, a Siergiej nie pokazywał się w żaden sposób. Mój nastrój stopniowo się pogarszał, a inni goście nie mogli tego nie zauważyć. Mój najlepszy przyjaciel wziął mnie na bok i zapytał, co się stało.

- „Cóż, nie przejmuj się tym. Wieczór jeszcze się nie skończył. Może da ci drugi prezent, kiedy wszyscy wyjdziemy” - uspokoiła mnie, kiedy powiedziałam jej o przyczynie mojego niezadowolenia.

Zgadza się, planuje coś bardzo osobistego, biorąc wszystko pod uwagę. Tak myślałem, dopóki ostatni gość nie wyszedł. Siergiej i ja zostaliśmy, ale nie wydarzyło się nic z tego, czego oczekiwałem.

- Dlaczego jesteś taka skwaszona? To moje urodziny!” - powiedział Siergiej, który do tego czasu również zauważył we mnie zmianę.

Postanowiłem nie milczeć i natychmiast wyrazić swoje skargi.

- Powiem ci szczerze: spodziewałem się od ciebie dwóch prezentów. W końcu dzisiaj są nie tylko moje urodziny, ale także Międzynarodowy Dzień Kobiet! Byłam pewna, że oprócz wisiorka podarujesz mi coś jeszcze - przyznałam szczerze.

- „Dlaczego nie powiedziałeś tego od razu? Po co milczeć i się obrażać? A tak w ogóle, to kto wymyślił, żeby dawać dwa prezenty tego samego dnia? Inni goście, jak zauważyłem, nie przyszli z górą prezentów” - powiedział.

- Cóż, nie musieli! I nie mamy z nimi romantycznych relacji. Nie dajemy sobie niczego 8 marca. Dlatego przyszli tylko złożyć mi życzenia urodzinowe” - wyjaśniłam.

"Byłam bardzo niezadowolona, że zamiast przeprosić, Siergiej zaczął się ze mną kłócić. Nie mieliśmy poważnego konfliktu, ale dałam mu jasno do zrozumienia, że nie podoba mi się to, co zrobił.

Nie napisałam do niego następnego dnia. Zwykle budziłam się wcześniej i życzyłam mu dzień dobry. Ale świętowanie jego urodzin odcisnęło piętno na moim nastroju. Postanowiłam więc obrazić się na niego na jakiś czas. Chociaż nie planowałam gniewać się długo, nie mówiąc już o zerwaniu z nim.

Po południu otrzymałam wiadomość na telefonie. Mając nadzieję, że to wiadomość od Siergieja, otworzyłam telefon i zobaczyłam, że przelał mi dwa tysiące. Do tego hojnego gestu dołączył wiadomość: "Potraktujemy to jako prezent na 8 marca. Nie gniewaj się".

O ile ten jeden prezent zamiast dwóch dzień wcześniej tylko mnie zdenerwował, to ten przelew naprawdę mnie rozzłościł!

Co to za zachowanie? Czy postanowił wyświadczyć mi przysługę? A może po prostu zapłacił mi, mając nadzieję, że będę cicho i nie zawrócę mu w głowie?

Najwyraźniej przez te kilka miesięcy nie miał czasu zrozumieć mnie jako dziewczyny. Takie sztuczki na mnie nie działają. Przede wszystkim oczekuję uwagi od mężczyzny. Niestety Sergey nie spełnił moich oczekiwań.