Zaczęła szukać sposobów na zarobienie pieniędzy. Zapłaciła za kursy robienia broszek. Ale nikt nie kupował broszek. W dzisiejszych czasach niewiele osób potrzebuje broszek i są one wykonywane w sposób rzemieślniczy. Zapłaciła za kursy, aby nauczyć się pracować z papierami wartościowymi. Ale to też się nie udało.

Zaczęła sprzedawać cudze towary, ale okazało się, że potrzebowała wielu dokumentów, musiała przestrzegać wielu zasad, a towary nie sprzedawały się zbyt dobrze. e

Nie było sposobu na zarobienie pieniędzy. Musiała najpierw zainwestować dużo pieniędzy. Musiałam włożyć w to dużo wysiłku. A potem nikt nie chciał kupować. Albo ci, którzy oferowali pracę, nie płacili...

Kobieta poszła więc po radę do mądrego mężczyzny. Nie uczył sukcesu finansowego. Dał tylko radę życiową.

Kobieta wzięła pieniądze i słoik truskawek. Truskawki dojrzewały w ogrodzie. Chciała poczęstować mędrca truskawkami, ponieważ mędrzec siedzi cały dzień nad swoimi książkami, własnymi i cudzymi. Niech ma trochę jagód! Kobieta była dobrą duszą.

Popularne wiadomości teraz

"Zarządzałem w naszej rodzinie. Myślałem, że trzymam wszystko pod kontrolą. Teraz moje ręce są związane"

„Dwa lata temu pojechałam na pracę i poznałam tam starszego ode mnie mężczyznę. Teraz oczekujemy dziecka, ale co powiedzą moje i jego dzieci”

„Jesteś tu nikim. Boję się, wpuszczać cię na próg, nie wiem, co robiłaś przez te 15 lat we Włoszech": trudno uwierzyć, że tak mówi moja matka"

„Straciłem rodzinę przez przeklęty test DNA. Co musiałem myśleć, kiedy mój syn w ogóle nie podobny do mnie”

Mędrzec skosztował jagód - jakie pyszne! I zapytał: "Skąd się wzięły truskawki? Takie pachnące i słodkie? Kobieta powiedziała mu, że ma ogród z truskawkami. Latem pojawia się dużo jagód. Nie mogę zjeść ich wszystkich sama.

A dzieci rzadko przychodzą i nie bardzo je lubią. Czasami zbiory są tak dobre, że kobieta sprzedaje nadwyżkę na targu w pobliżu stacji kolejowej bardzo tanio. I za te pieniądze kupuje sobie coś smacznego. Albo ładne kapcie. Albo szlafrok. Albo skarpetki...

Pewien mądry człowiek powiedział prostą rzecz. Po co ci niesamowite drewniane broszki, papiery wartościowe i cudze dobra? Powiększysz grządkę w ogrodzie. Albo zrobić jeszcze kilka. I sprzedawać jagody za rozsądną cenę. Twoje truskawki są bardzo dobre. Bardzo smaczne, słodkie, soczyste! Oczywiście nadal szukasz sposobu na zarobienie pieniędzy. Ale powiększ ogród.

Kobieta posłuchała. Następnego lata miała już dwie grządki więcej. A potem jeszcze dwie. Całą nadwyżkę z powodzeniem sprzedała na rynku - w ciągu kilku lat przyniosło to wymierny dochód.

Gotowała też pyszne jedzenie, kupowała piękne słoiki i pakowała wszystko uroczo i schludnie. Naklejała na nie etykiety. I dżem na ferie zimowe natychmiast się wyprzedał. I marmolada. I pianki truskawkowe...

Kobieta połączyła siły ze swoją sąsiadką Antoniną Iwaniwną. Razem zaczęły uprawiać truskawki i robić dżem. Uczciwe, pracowite kobiety nie kłóciły się, nie skąpiły i uczciwie dzieliły się tym, co zarobiły. A potem zatrudniły stróża jako pomocnika, ponieważ trudno było sobie poradzić w pojedynkę.

Ogólnie rzecz biorąc, dochód był stabilny i wystarczający. Nie jest to majątek. Ale fajnie jest uprawiać jagody na własnej ziemi. I warzywa. I pikantne zioła. Okazuje się, że pieniądze tam były. Tuż obok domu.

Kupiła też kozy mleczne i zaczęła sprzedawać mleko. I zaczęła robić ser.

I przyniosła wiadro najlepszych truskawek i słoik koziego mleka mądremu człowiekowi. Bo on był naprawdę mądry. I dał jej dobrą radę: o wiele łatwiej jest rozwijać to, co już masz, co już przynosi nawet niewielki zysk, niż szukać nowych sposobów na zarabianie pieniędzy. Najpierw musisz zobaczyć, co masz. W czym jesteś dobry? W czym jesteś najlepszy? Co przynosi ci pieniądze. Rozwijaj to i ulepszaj.

Jeśli nie masz nic, to oczywiście musisz tego poszukać. A jeśli masz, spróbuj i rozwijaj to. To jest twoja grządka truskawek, twoja koza mleczna.

Rozejrzyj się. Może źródło jest tuż za rogiem i musisz je zobaczyć.