Jerry Frank Townsend - jego smutna historia brzmi jak z dramtu, jednak wydarzyła się naprawdę. Trafił on w wieku 28 lat, opuszczał je jako 49-latek. Przez 7807 dni żył w zamknięciu z łatką mordercy kobiet i gwałciciela.

Jak mogło do tego dojść?

Można powiedzieć ,że był to przypadek. W 1979 r. na jednej z ulic Miami nieznany sprawca zgwałcił ciężarną kobietę. Niedaleko miejsca zdarzenia zatrzymano 27-letniego Townsedna. Odpowiadał on rysopisowi podejrzewanego. Ofiara stwierdziła, że nie ma wątpliwości , że to ten człowiek. Była pewna też, że przestępca był Afroamerykaninem. Mężczyzna przyznał się do gwałtu. Do  innych niewyjaśnionych mordeststw  m.in. 15-letniej Naomi Gamble z 1973 r. i 13-letniej Sonji Marion z 1979 r przyznał się również.  Funkcjonariusze zabierali go na miejsca zbrodni i nagrywali jego zeznania.

Była adwokat Townsenda, Barbara Heyer wspominałą po latach proces słowami:

To oburzające, że zarówno policja jak i prokuratura opierała się na tych bzdurach. Wykorzystywali jego kruchość i słabość, by zamykać sprawy.

Popularne wiadomości teraz

Piotr Żyła pokazuje nowego członka rodziny

Bez octu i pasteryzacji: łatwy przepis na chrupiące ogórki w 10 minut

Przepis na domowe lody śmietankowe w 5 minut. Nie potrzeba żadnej maszynki do lodów!

Najmniejszy kot na świecie, który na zawsze pozostaje kociakiem

Obrońcy tłumaczyli,że człowiek ten ma umysł 8- latka i mówi wszystko tak by śledczym nie było przykro jednak mimo, to został uznany za winnego  morderstw Barbary Brown i Naomi Gamble. Po wyroku dożywocia przypisano  mu również cztery inne morderstwa .  Przyznanie się do winy i współpraca ze śledczymi pozwoliły mu uniknąć krzesła elektrycznego.

W 1998 roku nastąpił przełom. Matka jednej z zamordowanych kobiet domagała się zrobienia testów DNA. Analiza próbek nasienia pobranych z ubrań Marion potwierdziła coś, co dla obrońców i rodziny Townsenda było oczywiste - nie był mordercą. Kolejne testy ujawniły, że skazany nie zabił również 15-letniej Naomi Gamble.

Ks.Rydzyk bardzo zaskoczył swoim przemówieniem

Masowe testy DNA w roku 2000 r. pozwoliły odkryć tożsamość prawdziwego seryjnego mordercy. Po wielu testach i dochodzeniach ostatecznie ustalono, że w 1980 r. Townsend przypisał sobie morderstwo dwóch nastolatek, które tak naprawdę zgwałcił i zamordował seryjny, niepoczytalny morderca. Sąd musiał oczyścić imię Townsenda.Seryjnym mordercą okazał się całkiem ktoś inny. jednak nie trafil do więzienia z powodu niepoczytalności wynikającej z upośledzenia umysłowego .

[quote author=""]Nie potrafi racjonalnie pojąć, czym są kierowane wobec niego zarzuty morderstw i gwałtów. Nie ma pojęcia czym jest kara śmierci, nie wie, jaka jest rola jego obrońcy, ani prokuratora. Nie będzie w stanie złożyć sensownego i prawdziwego zeznania[/quote]

Mimo znalezienia prawdziwego mordercy Sonji Marion i Naomi Gamble, cztery pozostałe morderstwa przypisywane Townsendowi nigdy nie zostaną wyjaśnione. Tym razem na przełom w jednej ze spraw trzeba było czekać do listopada 2020 r. 

Poznali się w przedszkolu. Po 20 latach pobrali się

Okazało się, że prawdziwym sprawcą był  seryjny morderca z największą liczbą potwierdzonych ofiar w historii USA - Samuel Little.

Townsend wyszedł na wolność w wieku 49 lat. Za prawie 22 lata więzienia otrzymał podwójne odszkodowanie - 2,2 mln dolarów od miasta Miami oraz 2 mln dolarów od hrabstwa Broward.

Jak mówi adwokat policja wiedziała,że skazuje niewinnego człowieka, którego IQ nie przekraczało 60.

Aresztując Townsenda, policja wiedziała, że prawdziwy morderca jest na wolności. Wiedzieli, że to Mosley, wiedzieli też, gdzie się znajduje. Zamiast go zatrzymać, pozwalali mu zabijać dalej

Gdy Townsend odbywał wyrok, prawdziwi mordercy cieszyli się wolnością - jeden zabił co najmniej 8 kobiet, drugi - co najmniej 60.

Dziś Jerry Frank Townsend 68-letni "były seryjny morderca" mieszka w stanie Georgia wraz ze swoją córką.

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com