Ostatni wywiad udzielony przez piłkarza przynosi kolejne emocjonalne zwroty akcji, tym razem skupiając się na historii jego byłych partnerów i tragicznym losie jego syna Oliwierka.

Związek Jakuba Rzeźniczaka z Edytą Zając, Eweliną Taraszkiewicz i Magdaleną Stępień zawsze był obiektem zainteresowania mediów i społeczeństwa. Niestety, wszystkie te relacje zakończyły się w sposób tragiczny, z towarzyszącymi im publicznymi kłótniami i skandalami.

Mimo że ostatnio wydawało się, że temat przycichł, piłkarz postanowił opowiedzieć swoją historię w kontrowersyjnym wywiadzie, który przywrócił sprawę do pierwszych stron gazet.

W trakcie wywiadu Jakub Rzeźniczak podzielił się bolesnymi wspomnieniami związanych z chorobą i śmiercią syna Oliwierka. Jego związek z Magdaleną Stępień doświadczył rozpadu jeszcze przed narodzinami dziecka. Gdy Oliwierek miał zaledwie pół roku, wykryto u niego złośliwy nowotwór wątroby.

Zdesperowani rodzice podjęli decyzję o podróży do Izraela, gdzie lokalni lekarze podejmowali wszelkie możliwe działania, aby uratować życie ich syna. Niestety, mimo największych starań, Oliwierek zmarł po pierwszych urodzinach. W wywiadzie Jakub Rzeźniczak opowiedział o tym, co wydarzyło się tuż przed śmiercią syna i opisał trudne pożegnanie z dzieckiem.

Popularne wiadomości teraz

Spytam się mamy, czy naprawdę lubi żyć w bałaganie, a ona mi: "Nie wtrącaj się, gdzie cię nie proszą"

"Czy to normalne, że jakiś tam kolega podrywa moją żonę i przyjaźni się z moim synem. Postanowiłem poobserwować"

Na swoje wesele wojownik zabrał jako świadka najlepszego przyjaciela. To, że nie jest człowiekiem, nie stanowiło problemu

"Mam 62 lata, mąż ma 68 lat. Wkrótce się rozwodzimy. Moje życie rodzinne się skończyło: on spędził u niej 3 dni"

To też było dla mnie dziwne, zachowanie samego szpitala na koniec, bo oni tak jakby dwa dni przed śmiercią Oliwierka zaczęli naciskać, żebym ja zamówił samolot, żeby Oliwiera przetransportować do Polski jak najszybciej. Że on już umiera i żeby go przetransportować jak najszybciej do Polski – powiedział.

Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów tej historii było dziwne zachowanie izraelskich lekarzy. Jakub Rzeźniczak wspomniał, że na dwa dni przed śmiercią Oliwierka, lekarze zaczęli naciskać, aby natychmiast przetransportować dziecko do Polski. To żądanie wydało się piłkarzowi niezwykle podejrzane, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że twierdzili, iż Oliwerek jest już na skraju życia.

W obliczu tego niezrozumiałego żądania, Jakub Rzeźniczak postanowił skonsultować się z lekarzami w Polsce, którzy jednogłośnie odradzili mu tę decyzję. Po zapoznaniu się z wynikami badań, stwierdzili, że transport nie byłby możliwy dla syna w takim stanie.

Zamiast tego zasugerowali, aby Jakub Rzeźniczak pojechał do Izraela, aby pożegnać się ze swoim synem.

Pisaliśmy również o: Emocjonalny wpis Justyny Kowalczyk. Dzień, który ma dla niej ogromne znaczenie

Może zainteresuje Cię to: Koniec ery w "M jak miłość"? Teresa Lipowska zdradza swoje plany

Przypominamy o: Rodowicz odkrywa tajemnicę Olbrychskiego i pędzi do jego żony ze zaskakującym pytaniem. "Сzy Daniel dalej nic nie pamięta"