Maciej Musiał został aktorem już jako kilkulatek. Mało kto wie, ale chłopak w wieku 9 lat zagrał już w Plebanii. Od tego wszystko się zaczęło, a dalej było już tylko lepiej.

Sławę przyniosła mu jednak rola w Rodzince.pl. Dzięki tej roli Musiał dostawał role w kolejnych produkcjach. Można smiało powiedzieć, że jest on nadzieją polskiej kinematografii, co potwierdza jego międzynarodowy sukces.

Kolejny Oscar na horyzoncie. Sukces polskiego kina już bizko

Serial 1983 dla Netflix, w którym zagrał Musiał był jego pomysłem. To on przekonał zagranicznych twórców do tej produkcji. Walka opłacała się, bowiem wkrótce zobaczymy go w kolejnej głośnej produkcji, a mianowicie w Wiedźminie. Serial będzie można oglądać również na Netflix już 20. grudnia!

Popularne wiadomości teraz

Trzy znaki zodiaku zakręcą kołem fortuny do końca października

Młody wiek w połączeniu z tak dużym sukcesem i na pewno –pieniędzmi, może mieć bardzo negatywny wpływ na zachowanie. Musiał, w wywiadzie dla Wprost przyznał, że on także zmaga się z tym, by tak zwana „woda sodowa” nie uderzyła mu do głowy. Wyznał, że w utrzymaniu zdrowego balansu pomaga mu Bóg.

Katarzyna Żak pochwaliła się pięknymi córkami

Dla mnie najważniejsza jest relacja z Bogiem. (...) Jak ktoś mi mówi o tym, co go razi w Kościele, odpowiadam, że rozumiem... Wierzę w Trójcę Świętą. Duch Święty sam też przychodzi i działa. Może to już trwa? - stwierdził Musiał.

Maciej nie ukrywa jednak, że ma za sobą ciężki czas, kiedy zboczył z tej drogi. Ta sytuacja dała mu dużo do myślenia.

Miałem moment, gdy mi odbiło. Byłem w podstawówce, zagrałem w pierwszym serialu. Moja paczka powiedziała wtedy: "Musiał, sorry, już nie jesteś z nami". Po roku samotnego siedzenia w ławce doszedłem do siebie - wspominał aktor.

Doceniacie jego podejście?

Więcej ciekawych artykułów zajdziesz na koleżanka.com