
Paulina Młynarska ostatnio przeszła podwójną mastektomię. 50 latka przyznaje, że to bardzo trudny proces i tylko osoba, której dotyczy to osobiście wie z jakimi dylematami trzeba się zmierzyć. W swoich mediach społecznościowych dziennikarka opublikowała poważny wpis.
Wahałam się, czy o tym pisać. Jednak pomyślałam, że jeśli choć jedna/jeden z Was weźmie to sobie do serca, to warto. Za mną podwójna profilaktyczna mastektomia. Nie wchodząc w szczegóły, jakiś czas temu odkryto u mnie zmiany morfologiczne, których obecność świadczy o wysokim ryzyku zachorowania na złośliwego raka piersi w przyszłości (...) -napisała Młynarska na Instagramie.
Maja Hyży o relacjach synów z Konradem, jej obecnym partnerem
Jak się teraz okazuje, nie wszyscy kobiety wspierali ten temat. Większość myśli, że Młynarska chciała sobie zrobić plastykę piersi czy dołączyła się do panującej mody. W swoich social mediach dziennikarka spotkała się z falą hejtu. Zdała sobie sprawę, że nie każda do końca rozumie, jakim poważnym jest temat raka piersi.
"Wracam do domu, a Adama nie ma. Dzwonię do niego, a on mówi, że złożył pozew o rozwód, bo nie potrzebuje żony, która potrafi bawić się sama." Z życia
Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę
Tajemniczy partner Piaska. Kim jest mężczyzna, który zdobył serce Andrzeja Piasecznego
Na co swędzi lewe kolano?
Kiedy zdecydowałam się podzielić informacją o swojej mastektomii, przyświecała mi myśl, że po prostu warto skorzystać z okazji, aby przypomnieć kobietom o konieczności badania się. Ponieważ każdego roku średniej wielkości "miasto kobiet" budzi się z diagnozą raka piersi. 20 tys. kobiet, z których aż sześć tys. zniknie bez śladu, zostawiając za sobą dzieci, mężów, partnerki, rodziców, przyjaciół. Gdy się ma znane nazwisko i wielkie zasięgi, można zrobić chociaż tyle, by przypomnieć o profilaktyce -opublikowała wpis na Instagramie.
Ryszard Rembiszewski przeprowadził się do Hiszpanii i zaczął nowe życie. Jak teraz wygląda?
Dziennikarka nie oczekiwała takie reakcji od kobiet. To ją bardzo przeraziło:
Umknęłam przed piekłem chemii, naświetlań i hormonów, a może przed śmiercią dlatego, że się zbadałam. Okazało się jednak, że nie miałam realistycznego wglądu w to, jak tragicznie jest w Polsce z wiedzą na temat raka piersi, profilaktyki, dostępnego leczenia. Okazało się, że naruszyłam społeczne tabu, wywołałam ogromne emocje i sprowadziłam na siebie taką falę nienawiści, że przez chwilę zaparło mi dech. Wczoraj przepłakałam cały dzień. Dziś wstaję i powtarzam: badajcie się. Teraz, zaraz. Nie musicie ciężko chorować, nie musicie umierać, nie musicie się wstydzić.
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com