Wychowano mnie w szacunku do starszych, więc rzadko byłam nieposłuszna, zawsze informowałam, co robię i dokąd idę.

W tamtym czasie myślałam, że najważniejsza jest miłość między mną a moim mężem, a kłótnie z teściową nie będą w tym przeszkadzać. Jednak czas mijał i moja cierpliwość się skończyła.

Jestem żoną mojego męża od 9 lat i zdecydowanie nie zamierzam milczeć. Jemu też jest ciężko, bo musi ciągle obserwować konflikty między dwiema drogimi mu osobami - ukochaną żoną i matką.

Powinnam też dodać, że nie lubię skandali, staram się zapewnić komfort w domu, ale kiedy odwiedza nas jego matka, ciągle się kłócimy.

Moja teściowa od pół roku sprzedaje swoje mieszkanie. Sprzedaje, sprzedaje, ale ani mnie to grzeje, ani ziębi. Chciała wziąć lepsze mieszkanie. Ale mąż mi mówi: "Mama weźmie kawalerkę, a resztę połączymy i kupimy inną kawalerkę". Nawiasem mówiąc, ja też oszczędzam, ale kwota, którą mam, jest znacznie mniejsza, ale nadal nie jest mała.

Popularne wiadomości teraz

"Co za zdrada, nie mam pojęcia, od kogo są te bukiety": byli dobroczyńcy, którzy powiedzieli mi o twoich podróżach

"Tak bardzo mi pomagasz, jak mogę ci się odwdzięczyć: zostań matką mojej córki. To wystarczy"

"Płacić czesne, kupować rzeczy, mieć ślub, ale gdzie jest wdzięczność". Anna po raz pierwszy w życiu pomyślała o sobie i stała się samolubną matką

"Moja synowa zrujnowała moje urodziny swoją obecnością. Gdzie był umysł mojego syna, kiedy się z nią żenił"

Powiedziałam: "Chcesz znowu wrócić do mamy? Pozwól mi zaoszczędzić i kupimy je razem. Oszczędzanie zajmie nam dwa lata, w przeciwnym razie będę musiał ponownie dołożyć się do tego mieszkania. Muszę przenieść rodziców do naszego miasta".

Moi rodzice mają już przyzwoitą sumę pieniędzy, wystarczającą na zwykłe stare dwupokojowe mieszkanie.

Dlaczego powiedziałam to mężowi, to długa historia, ale trzypokojowe mieszkanie, w którym mieszkamy, jest wspólne, zgodnie z dokumentami należy do mojego męża, a moja teściowa postanowiła się w ten sposób zabezpieczyć.

W każdym razie wrócili do siebie i ponownie wynajęli mieszkanie, a o mnie nawet nie pamiętają. Mimo że jestem mężatką, pieniądze teściowej nie są małe i nie upominam się o nie. Ale faktem jest, że mąż wypłacił pieniądze, ja dołożyłam trochę i kupiliśmy mieszkanie, jak dla nas. Ale nie ufam mojej teściowej.

Teraz mój mąż mówi, że dogada się z moją matką. Wkurzyło mnie to, ile naszych pieniędzy można jej dodać, mieszkanie jest warunkowo nasze, ale szczerze mówiąc, to jej tył, jeśli jej pieniądze tam są.

Moja teściowa też jest winna moim rodzicom pieniądze, około 30 tysięcy hrywien. Powiedziała, że zwróci je, jak tylko moi rodzice kupią mieszkanie w naszym mieście. Teraz wszystkiemu zaprzecza, mówi, że nigdy tak nie mówiła.

Przypomniałam jej o tym nie więcej niż 2 razy i to wszystko, żadnych skandali. Nie chce oddać i dobrze, ma to na sumieniu.

Wtedy mój mąż wpadł w złość i zaczął mówić: "To moja mama, moje pieniądze, robię co chcę. Jesteś zazdrosna. I nie powinniśmy pomagać twoim rodzicom. To rodzice powinni pomagać swoim dzieciom".

Nie mam pojęcia, co robić dalej.