Zawsze starałam się być z tobą szczera, okazywać ci troskę, miłość i wsparcie. Robiłam dla ciebie wszystko, byś czuł się szczęśliwy. Ale ty tego nie zauważałeś, albo po prostu nie chciałeś tego zauważyć.

Nigdy mnie nie doceniałeś, a ja czułam, że kierujesz się egoistycznymi pobudkami. Naprawdę wierzyłam, że będziesz zaskoczony moją miłością, że zobaczysz głębię mojej miłości i po prostu nie będziesz w stanie się jej oprzeć, że również mnie pokochasz i będziemy się razem cieszyć.

Ale to były tylko marzenia, które nie miały się spełnić...

Wierzyłam w ciebie, czekałam, aż będziemy razem wbrew całemu światu, ale ty zawsze pozostawałeś sam. Wiedziałeś, że przybiegnę, jeśli tylko do mnie zadzwonisz lub napiszesz. Wiedziałeś, że naprawdę cię kocham i wykorzystywałeś to do swoich brudnych gierek.

Dlaczego nie pozwoliłeś mi odejść? Czy naprawdę podobało ci się pociąganie za sznurki mojego zranionego serca?

Popularne wiadomości teraz

Mężczyzna poślubił dziewczynę i wychował jej dziecko. Wiele lat później ich córka postanowiła poznać własnego ojca

„Babciu, czy dostaniemy pierogi: Nie, one są dla Andrzeja, dla was już zrobiłam kanapki z margaryną”

„Przez pięć lat myślałam, że mój mąż już nie żyje, ale pewnego dnia prawda wyszła na jaw: dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej"

Żona zdała sobie sprawę ze wszystkiego, gdy przekroczyła próg domu i odkryła, że brakuje jej futra: „Maciej, jak mogłeś”

Byłam tam, byłam twoim cieniem i wiedziałeś, że w każdej chwili możesz na mnie polegać. Dla ciebie stało się to już normalnym stanem rzeczy, ale ja nie mogłam się do tego przyzwyczaić. To nie było to, czego chciałam.

Ale chciałam prawdziwego związku. Chciałam tego, co ci dałam.

Chciałam być dziewczyną, na której ci naprawdę zależało. Chciałam związku, w którym facet widziałby ze mną przyszłość. Chciałam być dziewczyną, z którą chciałbyś spędzić cały weekend, a nie tylko jeden wolny wieczór.

Byłam gotowa dać ci cały wszechświat, ale nie widziałam wzajemności w twoich oczach.

Czekałam, aż dasz mi chociaż jakiś znak, co do mnie czujesz, ale po prostu cię to nie obchodziło. Zawsze nie miałeś czasu na nasz związek, który prawie w ogóle nie był związkiem. Wtedy spędzałam godziny przed lustrem, szukając w sobie jakiejś wady, powodu, dla którego nie mógłbyś mnie kochać za to, kim jestem.

I wiesz, pewnego wieczoru zobaczyłam w lustrze młodą i piękną kobietę, pełną energii i pasji, która zasługiwała na coś lepszego. Zdałam sobie sprawę, że nie zasługuję na status „tymczasowej miłości”.

Więc oszczędzę sobie bólu serca i odejdę teraz. Nie musisz wysyłać mi „tęsknię za tobą” po tym, jak nie odpowiem na twoją wiadomość.

Straciłeś mnie, nawet jeśli teraz tego nie zrozumiesz. Dla Ciebie byłam jedną z osób, a dla kogoś innego będę tą jedyną. Kiedyś będziesz chciał do mnie wrócić, ale ja będę miała inne życie, szczęśliwe i wypełnione wzajemną miłością...