Byłam ciekawa, szłam wieczorem do domu, prawie nie miałam pieniędzy - żyłam od wypłaty do wypłaty, ale chciałam spróbować tych mango.

W supermarkecie kupiłam jedno za 10 zł, trochę szkoda, mogłam kupić tyle ziemniaków. Ale ciekawość wzięła górę. Wróciłam do domu, synowa przywiozła już wnuki z przedszkola. Po cichu rozebrałam się, chwyciłam przybory kuchenne i poszłam do swojego pokoju.

Gdy tylko usiadłam przy stole, do pokoju wbiegły moje nienasycone wnuki. Odesłałam je do domu, żeby im coś kupiła.

Odgoniłam wnuki i zamknęłam drzwi. Nie podzieliłem się i nie czuję wstydu. Czy to możliwe? Ale ja już dzieliłam mieszkanie z rodziną syna i dawałam im swoją emeryturę. Czy jest jakiś limit?

Spokój nie trwał jednak długo. Chwilę później weszła moja synowa Lisa i zapytała, dlaczego nie dałam dzieciom mango, nie dawały mi spokoju.

Popularne wiadomości teraz

„Publikuję osobiste nietypowe zdjęcie. Komentarze: ‘W pani wieku takich zdjęć nie wolno publikować.’ ‘Po co to pokazywać. Myśli że ma 16 lat." Z życia

"Bardzo mi niezręcznie prosić panią o przysługę. Ale od kilku dni nic nie jadłem. Czy mogłaby pani kupić mi bułkę i wodę"– zapytał mężczyzna."Z życia

"Płakałam i błagałam macochę, żeby nie robiła mi tego, ale jej mało obchodziły uczucia obcego dziecka. Potem sąd, a po nim sąd Boży": z życia

"Ty milcz, synowo. Zawróciłaś w głowie mojemu Sławkowi. Mnie ostrzegali, że jesteś wiedźmą." "Tak jest, teściowo, sprawdźmy, jeśli chcesz." Z życia

W tym momencie moja cierpliwość pękła. Byłam zmęczona synem i synową, którzy wisieli mi na szyi przez kilka miesięcy. Oboje stracili pracę i nie zamierzali teraz niczego zmieniać. Nie są gotowi na pracę w niepełnym wymiarze godzin, bo to dla nich za mało. Okazuje się, że wszyscy żyją na mój koszt.

Moja teściowa zaniedbywała własne pragnienia dla dobra syna. Pomagała mi we wszystkim i zawsze mnie wspierała. Czy nie zasługuje na małą nagrodę w postaci mango?

Usłyszawszy to, Lisa zaniemówiła. Pochyliła głowę w milczeniu. "Chciałabym, żeby mój syn usłyszał wszystko, co powiedziałam. Ostatnio znika na całe dnie.

Teściowa nie wie, co zrobić w tej sytuacji. Rozumie, że wszyscy będą szczęśliwi tylko wtedy, gdy jej syn i jego rodzina przeprowadzą się do własnego mieszkania. Ale kiedy będzie to możliwe? Nie wiadomo.

Czy uważasz, że babcia powinna była podzielić się owocami z wnukami? Jak duża rodzina może się dogadać w jednym mieszkaniu?