Nigdy nie mogłam sobie wyobrazić, z czego musiałaby dla mnie zrezygnować.

Teraz jest na emeryturze, jest bardzo chora, a ja mam rodzinę: męża i dwójkę dzieci.

Oczywiście nie zapomniałam o niej, odwiedzamy się raz w tygodniu, sprzątam, przynoszę jedzenie i lekarstwa. Ale im dłużej to trwa, tym bardziej moja mama potrzebuje opieki.

Nie mogłam spać, bo czuję się odpowiedzialna za to, że jest teraz sama i bezradna, tak jak ja, gdy byłam dzieckiem.

Mój mąż natomiast uważa, że moja mama powinna zostać umieszczona w domu opieki, ponieważ potrzebuje codziennej opieki, a my musimy ułożyć sobie życie.

Popularne wiadomości teraz

"Moja teściowa zniszczyła moje małżeństwo, a teraz prosi o pozwolenie na widzenie się z jej wnukami: ma odwagę"

"Mój mąż odmówił zarejestrowania mnie w mieszkaniu, ale nie odmówił zarejestrowania przyjaciela: oczywiście, że mu ufa"

"Kiedy zaszłam w ciążę, mój mąż nie chciał nic słyszeć o dziecku. Teraz mieszkam z dzieckiem u rodziców i chodzę do niego"

"Swatowie zostali u nas na trzy dni. Wyjechali, a nam brakowało wielu rzeczy w domu. Wydaje się, że to drobiazg, ale jest nieprzyjemne"

Zupełnie się z nim nie zgadzam, on nie wie, jaką mam matkę, jakie miała życie. Proponuję wręcz przeciwnie, zabrać ją do nas, tam jest wystarczająco dużo miejsca, a ona będzie miała więcej zabawy z wnukami.

Andrzej, mój mąż, kiedy usłyszał tę propozycję, powiedział, że muszę wybierać między nim a moją matką. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tego po nim. On, ze wszystkich ludzi, powinien mnie wspierać i rozumieć, a nie rozdzierać na pół.

Ja też się nie ugięłam, mówiąc, że zabiorę mamę do siebie, a on może robić, co mu się podoba, w końcu nie jesteśmy coraz młodsi i zobaczymy, co nas jeszcze czeka na starość.