Na zamieszczonych zdjęciach widzimy aktorkę, jak płacze, a to wszystko działo się w trakcie kręcenia kolejnych odcinków popularnego serialu "M jak miłość". Co tak poruszyło serce Katarzyny Cichopek?

Ostatni odcinek "M jak miłość", który został wyemitowany 29 sierpnia, przyniósł widzom wiele emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Katarzyna Cichopek, wcielająca się w postać Kingi Zduńskiej, postanowiła podzielić się tym momentem ze swoimi fanami na Instagramie.

Na swoim profilu umieściła zarówno zdjęcia z planu, jak i fragmenty scen z serialu, a także zadała pytanie: "Jak podobał wam się wczorajszy odcinek?". Pierwsza opcja odpowiedzi brzmiała:

Płakałam razem z Tobą - nie ukrywa jedna z fanek.

A druga: "Średnio, za dużo dramatów". Wyniki ankiety były jednoznaczne, ponieważ aż 80% jej obserwujących wybrało pierwszą opcję.

Popularne wiadomości teraz

"Co za zdrada, nie mam pojęcia, od kogo są te bukiety": byli dobroczyńcy, którzy powiedzieli mi o twoich podróżach

"Kiedyś skończyły mi się pieniądze i byłam w innym mieście. Nie miałam ani grosza w portfelu, więc zadzwoniłam do męża, ale on mnie zaskoczył"

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

"Płacić czesne, kupować rzeczy, mieć ślub, ale gdzie jest wdzięczność". Anna po raz pierwszy w życiu pomyślała o sobie i stała się samolubną matką

Zdjęcia, na których Kasia Cichopek płacze, przedstawiają serialową Kingę i jej męża Piotra Zduńskiego. W odcinku miłość między nimi była widoczna, jednak niespodziewanie Piotr doświadcza zawału serca, co wprowadza nagły zwrot wydarzeń w fabule. Stan zdrowia postaci Piotra staje się niepewny, a emocje na planie oraz wśród widzów osiągają zenit.

Aktorzy często muszą stanąć przed wyzwaniem zagrania trudnych, emocjonalnych scen, co wiąże się z głębokim zaangażowaniem i przeżywaniem tych chwil na planie. Katarzyna Cichopek podziękowała scenarzystom serialu za zaufanie i możliwość wcielania się w takie emocjonalnie intensywne sceny.

Aktorka wyznała, że uwielbia tego typu aktorskie wyzwania, choć jednocześnie przyznała, że opuszczenie tych silnych emocji po zakończeniu zdjęć zajmuje jej trochę czasu.

Dla mnie cały wątek był wspaniałym wyzwaniem aktorskim. Uwielbiam grać trudne emocjonalnie sceny, choć nie ukrywam, że wiele mnie one kosztowały. Tak silne emocje zostają ze mną po zakończeniu zdjęć. Nauczyłam się wychodzić z nich, ale zajmuje mi to trochę czasu. Dziękuję scenarzystom za zaufanie. Cieszę się, że jestem częścią tego serialu od początku. Dziś na planie zdjęciowym rozpoczęłam 24. rok przygody z serialem - napisała aktorka.

W komentarzach pod zdjęciami i relacjami z planu pojawia się wiele pytań od fanów dotyczących dalszego rozwoju fabuły serialu. Czy postać Piotra przeżyje? Czy czekają nas kolejne dramatyczne zwroty akcji?

Czy to był jednorazowy moment emocji, czy też możemy oczekiwać więcej wzruszeń w nadchodzących odcinkach? W opinii wielu obserwatorów, odcinek był pełen smutku i emocji, co potwierdzają również komentarze, w których widzowie dzielą się swoimi uczuciami.

Z niecierpliwością czekamy na rozwinięcie wydarzeń w kolejnych odcinkach "M jak miłość" i trzymamy kciuki zarówno za serialowego Piotra, jak i za aktorską grę Katarzyny Cichopek. Czy Piotr Zduński przeżyje?

Odpowiedź na to pytanie pozostaje tajemnicą, ale jesteśmy pewni, że nadchodzące odcinki przyniosą wiele niespodzianek i emocji, które sprawią, że serial "M jak miłość" pozostanie jednym z ulubionych polskich produkcji telewizyjnych.

Pisaliśmy również o: Dramatyczne wydarzenie przerywa zdjęcia do "M jak miłość". Co się stało

Może zainteresuje Cię to: Sny o osobach, które odeszły. Wyjaśnienie i znaczenie według znanego księdza

Przypominamy o: Andrzej Piaseczny odpowiedział na zaczepkę internauty. Takiej odpowiedzi nikt się nie spodziewał