Para nieustannie jest obserwowana przez fanów i dziennikarzy, którzy nieustannie spekulują na temat rzekomego romansu. Teraz, w wywiadzie z Plejadą, Magdalena Stępień postanowiła wyjawić, co tak naprawdę łączy ją z byłym mężem Katarzyny Cichopek.

Modelka od jakiegoś czasu stara się klarownie przedstawić swoje stanowisko w sprawie relacji z Marcinem Hakielem.

Na jednym z filmików opublikowanych w sieci wyznała, że jest przerażona tym, co dzieje się wokół niej i jej przyjaciela, Marcina. Wyraziła swoje zdziwienie plotkom i spekulacjom mediów na temat ich relacji, które pojawiły się w ostatnich dniach.

W rozmowie z Plejadą Magdalena Stępień postanowiła opowiedzieć o relacji z Marcinem Hakielem i wyrazić swoje zmęczenie plotkami. Zdaje sobie sprawę, że każdy jej krok i pojawienie się w towarzystwie kogoś innego jest dokładnie obserwowane i komentowane przez media i fanów.

Modelka wyznała, że z czasem nauczyła się radzić sobie z presją obecności w mediach społecznościowych. Przyjęła zasady zachowania pokory, klasy i unika angażowania się w niepotrzebne konflikty w sieci.

Popularne wiadomości teraz

"Nie mogę jeść tylko 2 razy dziennie tylko dlatego, że ty tak chcesz": krzyknęła moja synowa, gdy usłyszała naszą podstawową rodzinną zasadę

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Mieliśmy wesele. Daliśmy tej parze mieszkanie, które oszczędzaliśmy dla naszej córki. Urządziliśmy je": co jeszcze możemy zrobić

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

Przekażą pokojowe podejście do krytyki i hejtu, co pozwala jej zachować spokój w obliczu niewłaściwych komentarzy.

Powiedziałam, że się przyjaźnimy. A to, że media odbierają pewne kwestie tak, jak odbierają, to, to już jakby nie jest mój problem – podkreśliła.

Jej wyjaśnienia podkreślają, że relacja między Magdaleną Stępień i Marcinem Hakielem to wyłącznie przyjaźń, a plotki i spekulacje mediów to wynik bieżących wydarzeń. Celebrytka pozostaje wierna swojemu podejściu, które opiera się na szacunku i klasie, niezależnie od tego, jakie wyzwania przynosi bycie osobą publiczną.

Nauczyłam się tego z biegiem czasu, że trzeba zachować pokorę, klasę i że nie warto podejmować pewnych dyskusji. Nie warto kłócić się, nie warto obrażać, bo wydaje mi się, że wszystko, co dajesz, co do ciebie wraca i jak to mówią, zło dobrem zwyciężaj. Wydaje mi się, że właśnie największa klasa jest w tym momencie, kiedy po prostu odpisujesz z klasą i zachowujesz ten spokój. Jeśli wchodzisz w jakiekolwiek takie dyskusje, które mogłyby źle wpłynąć na twoją osobę, to też tak czym się karmisz, tym potem jesteś – podsumowała.

Pisaliśmy również o: Żal i smutek podczas pogrzebu Andrzeja Precigsa. Kto wziął udział w ostatnim pożegnaniu artysty

Może zainteresuje Cię to: Znana aktorka z kultowego serialu "Dallas" nie żyje. Co było przyczyną jej odejścia

Przypominamy o: Beata Kozidrak w peruce? Tajemnicze nagranie wstrząsa światem rozrywki