Facet otworzył ją i zamarł z radości. Nowy gadżet! Nie spodziewał się otrzymać tak drogiego prezentu, więc był przeszczęśliwy. To była jego wina, że zgubił swój stary telefon.

Zapomniał go gdzieś w szkole sportowej. Pozostanie bez gadżetu w naszych czasach to prawdziwa tragedia, a Paweł miał silne poczucie, że stracił nie telefon, ale kończynę, ponieważ stał się słaby. Nie mógł nawet skontaktować się z przyjaciółmi. A tu nowy gadżet, wszystkie problemy rozwiązane!

- Paweł, zadzwoń do babci, nie rozmawiałeś z nią odkąd zgubiłeś telefon.

Jest w żałobie. Tak, mamo. Chłopiec wybrał numer babci z pamięci. Anna siedziała smutna przy oknie i patrzyła, jak wiatr porusza liśćmi na drzewach. Smutek był ciężkim brzemieniem na jej barkach.

Pięć lat temu jej jedyna córka wraz z rodziną uległa wypadkowi. Od tamtej pory staruszka nie ma już nikogo z rodziny i jest zupełnie sama na świecie.

Popularne wiadomości teraz

Na swoje wesele wojownik zabrał jako świadka najlepszego przyjaciela. To, że nie jest człowiekiem, nie stanowiło problemu

"Wyprosiłam teściową z mieszkania. Mąż również nie był zadowolony z jej słów. Akceptujemy jej charakter, ale przekroczyła granice"

"Kochana, mylisz się. Jak byłaś tutaj nikim, tak i pozostaniesz. Będziesz musiała się z tym pogodzić": nie byłam gotowa tego wysłuchiwać"

"Mam 62 lata, mąż ma 68 lat. Wkrótce się rozwodzimy. Moje życie rodzinne się skończyło: on spędził u niej 3 dni"

Kobieta marzyła tylko o tym, by jak najszybciej udać się do zaświatów.

Nagle zadzwonił telefon. Był to stary telefon z przyciskiem, podarowany jej przez córkę. Anna ładowała go z przyzwyczajenia, od dawna nikt do niej nie dzwonił.

Widząc nieznany numer, twarz staruszki rozciągnęła się ze zdziwienia. "Babciu, cześć, tu Paweł, twój wnuk." - Wnuk? - Tak! Jak się masz? Jak się masz?

-Dobrze... A potem Paweł przez godzinę opowiadał o swoich sprawach. Starsza pani siedziała i słuchała z zapartym tchem, bardzo zadowolona.

- "No, babciu, muszę iść na zajęcia... Tak, wnuczko, dzwoń do mnie częściej..." Kobieta zalała się łzami. Będę dzwonić codziennie! I Paweł dzwonił.

Ale tydzień później matka powiedziała do niego: "Paweł, dlaczego nie dzwonisz do babci? Prosiłam cię... Jak to?

- W bezpośredni sposób. Chłopiec wybrał numer. - Babciu, dlaczego powiedziałaś mamie, że do ciebie nie zadzwoniłem? - Kochana, przepraszam, że nie powiedziałam ci od razu. Miałeś zły numer, ale tak miło było cię usłyszeć, że ci nie powiedziałam!

Mieszkam zupełnie sam, nie mam rodziny... Następnego dnia Paweł i jego rodzice szykowali się na spotkanie z nową babcią.

Pisaliśmy również o: Dramatyczna zmiana. Czy matka Daniela nie akceptuje nowej synowej

Może zainteresuje: Nowy rozdział. Agnieszka Woźniak-Starak oświadcza, że już nie chce

Przypominamy o: Amalia została oskarżona przez męża i teściową o bezpłodność i wypędzona z domu