Wysoka, smukła piękność była obiektem zazdrości wszystkich kobiet w biurze i ślinotoku mężczyzn.

Później okazało się, że dziewczyna błyszczała nie tylko wyglądem, ale także inteligencją i pracowitością. Świetnie wykonywała wszystkie swoje zadania. Jak w każdym zespole, były też różne grupy.

Pracownicy byli pogrupowani według zainteresowań. Tylko dwoje z nich było wyraźnymi samotnikami. Joanna, która trzymała wszystkich na dystans swoim wyglądem Królowej Śniegu i Anna, księgowa. Anna przychodziła wcześniej niż wszyscy i wychodziła później niż wszyscy.

Pracowała cały dzień na swoim miejscu. Nikt jej nie przeszkadzał, bo wiedzieli, że ich pensje zależą od niej. Ona sama również nie chciała z nikim rozmawiać na tematy niezwiązane z pracą.

Ludzie bali się też podchodzić do Tomy, obawiając się nie tylko jej zimnego spojrzenia, ale też ostrego języka. Tego dnia Anna, jak zwykle, została do późna po pracy, kończąc jakieś zadania.

Popularne wiadomości teraz

"Pewnego dnia otrzymałem telefon, który zmienił moje życie, była to córka znajomego: powiedziała, że nie żyje"

"Kiedy zaszłam w ciążę, mój mąż nie chciał nic słyszeć o dziecku. Teraz mieszkam z dzieckiem u rodziców i chodzę do niego"

"Chcę iść do mojej kochanki, ale jeśli zostawię żonę, zostanę z niczym"

"Swatowie zostali u nas na trzy dni. Wyjechali, a nam brakowało wielu rzeczy w domu. Wydaje się, że to drobiazg, ale jest nieprzyjemne"

Nagle usłyszała czyjś płacz. Poszła w kierunku dźwięku i zobaczyła Yoannę. Siedziała ze spuszczoną głową na stole.

- "Anno, kochanie, co się stało?" Anna była zmartwiona, nalała wody do szklanki i podała ją koleżance.

Pracowała cały dzień na swoim miejscu. Nikt jej nie przeszkadzał, bo wiedzieli, że ich pensje zależą od niej. Ona sama również nie chciała z nikim rozmawiać na tematy niezwiązane z pracą.

Ludzie bali się też podchodzić do Tomy, obawiając się nie tylko jej zimnego spojrzenia, ale też ostrego języka. Tego dnia Anna, jak zwykle, została do późna po pracy, kończąc jakieś zadania.

Nagle usłyszała czyjś płacz. Poszła w kierunku dźwięku i zobaczyła Joannę. Siedziała ze spuszczoną głową na stole.

- "Joanna, kochanie, co się stało?" Anna zmartwiła się, nalała wody do szklanki i podała ją koleżance.

- Może ja ci pomogę?

- Nikt nie może mi pomóc - szlochała Joanna.

- "Więc co się stało?" "Mój mąż mnie zostawił..." powiedziała szlochając.

- "Czy możesz sobie wyobrazić, że nie miał odwagi powiedzieć mi tego prosto w twarz... Uciekł i wysłał mi SMS-a....

Próbowałam być dla niego dobrą żoną... Próbowałam zrobić dla niego karierę, sprawić, by był ze mnie dumny... A on uciekł.

- Przepraszam, że przeszkadzam w pracy. Pójdę już. Mam pomysł.

Chodźmy do kawiarni i zjedzmy kolację - zaproponowała Nina. - To dobry pomysł - uśmiechnęła się nieśmiało Joanna.

- Nie chcę wracać do pustego domu... Następnego dnia całe biuro było zaskoczone, widząc Ioannę i Annę wesoło dyskutujące o czymś przy szklance kawy.

Tak zaczęła się przyjaźń dwóch kobiet, która później przerodziła się w przyjaźń dwóch rodzin. Z małżonkami i dziećmi.

Pisaliśmy również o: W ostatniej chwili ojciec odmówił zapłacenia za ślub córki. To nieprzyjemne, ale ma rację

Może zainteresuje: Wróciłam z pracy za granicą i zamierzałam kupić mieszkanie dla syna. Ale po tym, co powiedziała jego żona, straciłam tę chęć

Przypominamy o: "Wnuczko, nie tak cię wychowałem. Nie powinnaś oceniać ludzi." Dziadek powiedział i zniknął, zmieniając Martę na zawsze