Anna właśnie karmiła dziecko. Kiedy spojrzał, zdał sobie sprawę, że to nie jego córka.

Anna pomachała na boki do łóżeczka, w którym leżała mała Sonia. Adam oniemiał, bo zdał sobie sprawę, że jego żona karmi czyjeś dziecko. Oczywiście nie podobało mu się to.

Dlaczego ich własna córka leżała na uboczu, a w ramionach jego żony leżało dziecko innego mężczyzny i czuło się jak w domu?

"Cóż, wszystkie kobiety, które mają dużo mleka, karmią go. To taka straszna historia, że aż trudno uwierzyć". Spojrzenie żony opadło, a łzy błysnęły na krawędziach jej niebieskich oczu.

- "To była studentka, która urodziła go w tajemnicy i wyrzuciła do zsypu na śmieci. Urodził się tej samej nocy, co nasza córka. Przeżył sam, nagi. Pamiętasz, jak zimno było tamtej nocy?

Popularne wiadomości teraz

„Jesteśmy rodziną od dłuższego czasu, a mój mąż nigdy nie przestaje rozpieszczać swojej siostry: jestem starszym bratem”

"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"

Piękna wieczorna modlitwa do Anioła Stróża

Modlitwa za twojego dziecka

Adam zadrżał na widok obrazu, który stanął mu przed oczami.

- Mam nadzieję, że ktoś go adoptuje. Adam spojrzał na chłopca innymi oczami - Adam, dlaczego go nie weźmiemy, co?

Urodził się tej samej nocy co nasza córka! To przeznaczenie.

-Anna, nie zaczynaj. Po co nam czyjeś dziecko? Sami urodzimy syna. I wtedy kobieta zaczęła płakać.

- Lekarz powiedział, że nie mogę już rodzić. Ale ty tak bardzo chciałaś mieć syna! Ja też chcę mieć syna.

W chwili, gdy Adam chciał się sprzeciwić, dziecko oderwało się od piersi i spojrzało mężczyźnie prosto w oczy. Spojrzało jakoś bardzo przenikliwie, jakby w samą jego duszę. Adam zastygł w bezruchu i nic nie powiedział.

Adoptowali dziecko i zaczęli żyć jako szczęśliwa rodzina.