Z powodu epidemii koronawirusa zostały zamknięte wszystkie szkoły, uczelni, restauracje, sklepy. Wszystkim mówią o tym, aby siedzieć w domu. Musimy unikać kontakty między sobą i jakiegokolwiek zgromadzenia ludzi.

Od niedawna rząd decydował się o to, jak muszą odbyć wybory prezydenckie 2020? PiS zgłosił poprawkę w kodeksie wyborczym. Zmiana Kodeksu wyborczego polega nad tym, że umożliwia osobom na kwarantannie głosować korespodencyjnie. Taka zmiana wywołała u większości oburzenie. A wiele prawników nawet uważa, że to jest nie zgodnie z zasadami konstytucji i regulaminem Sejmu. O tym czytaj tutaj.

Harry i Meghan napisali wzruszający wpis na Instagramie, gdzie mówią o odejściu w królewskiej rodziny

Na temat wyborów prezydenckich z wielkim gniewem wypowiedział się lekarz z Poznania, prof. Marek Karczewski, na swoim profilu Facebook. Mówi o tym, że polski rząd całkowiecie nie myśli o swoich ludziach. 

Lekarz z Poznania mówi o wyborach prezydenckich 2020

Popularne wiadomości teraz

"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"

Po dwudziestu latach małżeństwa mężczyzna przypadkowo dowiedział się, że jego syn nie jest jego synem, ale najgorsze miało dopiero nadejść

Swędzenie kolana – co oznacza? Przesady i zabobony

Najbardziej znane na świecie Polki

Z dnia na dzień wzrasta ilość zarażonych, zwiększa się liczba zgonów wśród obywateli oraz coraz bardziej sparaliżowana staje się służba zdrowia. Należy przyjąć, że szczyt zachorowań jest jeszcze przed nami. W takim obrazie kataklizmu pojawił się głos, że wybory prezydenckie są możliwe do przeprowadzenia. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie w takiej sytuacji na wybory, bo masowe uczestnictwo, to zagrożenie dla głosujących, ich rodzin i ich najbliższych oraz członków komisji wyborczych.

Marek Karczewski od 2012 roku jest związany z Szpitalem Klinicznym UM w Poznaniu. Jest twórcą i kierownikiem Oddziału Transplantologii, Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Plastycznej. 

Mąż Katarzyny Skrzyneckiej zamieścił pierwszy wpis po tym, jak trafił do szpitala

Jeśli wybory się odbędą, powinny uświadomić ludziom, że ta władza nie liczy się z nimi, że nie jest ważne ich zdrowie i życie. Ja na wybory nie pójdę w tym terminie, nikogo nie będę namawiał, choć i tak codziennie pracując w szpitalu narażam się zapewne bardziej niż w potencjalnym lokalu wyborczym. Nie chcę też, by rządzili nami ludzie, którzy nie szanują najważniejszej wartości jaką jest ludzkie życie i zdrowie.

Tak samo dodał, że:

Jako lekarz na pewno skieruję pozew wobec decydentów, o bezpośrednie narażenie na utratę zdrowia i życia ludzkiego, choć główny decydent i tak pozostanie ze względów formalnych bezkarny. 

Szanowni Państwo, jestem lekarzem chirurgiem, jest godzina 23:00, a w dniu dzisiejszym pracę rozpocząłem o godzinie 7:00 rano wykonując 5 trudnych operacji. Tak jest przez całe moje życie zawodowe, które od blisko 30 już lat poświęcone było i jest, dbaniu o zdrowie i życie ludzi, walce z chorobą w każdej postaci. Takich osób jak ja, lekarzy, pielęgniarek, ratowników i innych jest dużo, choć ciągle za mało. Światowa pandemia wirusem SARS-CoV-2, obejmująca również Polskę, sprawiła, że zdrowie i życie Polaków zostało zagrożone. W reakcji na powstałą sytuację, na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. wprowadzono na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stan epidemii, a przez to ograniczenia w naszym codziennym funkcjonowaniu. Z dnia na dzień wzrasta ilość zarażonych, zwiększa się liczba zgonów wśród obywateli oraz coraz bardziej sparaliżowana staje się służba zdrowia. Należy przyjąć, że szczyt zachorowań jest jeszcze przed nami. W takim obrazie kataklizmu pojawił się głos, że wybory prezydenckie są możliwe do przeprowadzenia. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie w takiej sytuacji na wybory, bo masowe uczestnictwo, to zagrożenie dla głosujących, ich rodzin i ich najbliższych oraz członków komisji wyborczych. Podejmujący decyzję o wyborach w takiej sytuacji i takim terminie, staje się sprawcą zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli, udowadniając tym samym, że nie są one dla niego żadną wartością. W kraju objętym epidemią wszyscy poza jednym kandydaci, świadomie zrezygnowali z prowadzenia kampanii wyborczej, za co należy im się szacunek. Jeden kandydat, pod pozorem „walki na froncie”, kampanię uprawia, nie dbając o to, że sam stał się sporym zagrożeniem biologicznym poprzez spotykania z wieloma ludźmi, w wielu miejscach kraju. A Minister Zdrowia mówiąc o wprowadzeniu ograniczeń w swobodach obywatelskich celem zmniejszenia rozprzestrzeniania się epidemii, stoi ramię w ramię z Premierem, mówiącym, o braku przeciwwskazań do przeprowadzenia wyborów. To są niestety chorzy ludzie, realizujący chorą wizję, chorego człowieka. Wybory prezydenckie są niezależne od frekwencji wyborczej, wygrywa ten kto uzyska większość głosów, w I lub II turze. W obecnej sytuacji zwycięzcą może być tylko jedna osoba, ale jeśli wybory się odbędą, powinny uświadomić ludziom, że ta władza nie liczy się z nimi, że nie jest ważne ich zdrowie i życie. Ja na wybory nie pójdę w tym terminie, nikogo nie będę namawiał, choć i tak codziennie pracując w szpitalu narażam się zapewne bardziej niż w potencjalnym lokalu wyborczym. Nie chcę też, by rządzili nami ludzie, którzy nie szanują najważniejszej wartości jaką jest ludzkie życie i zdrowie. Jako lekarz na pewno skieruję pozew wobec decydentów, o bezpośrednie narażenie na utratę zdrowia i życia ludzkiego, choć główny decydent i tak pozostanie ze względów formalnych bezkarny. Nie podpiszę petycji o przesunięcie terminu wyborów, bo przesunięcie terminu wyborów powinno być tak oczywiste jak decyzja o zamknięciu szkół, uczelni, teatrów, kin, siłowni, wydzieleniu szpitali zakaźnych, ect. Jeśli miałyby się odbyć wybory, nie idźmy, nie narażajmy nas i bliskich; będą kolejne wybory, w których pamiętajmy o tych, którzy gardzą człowiekiem.

Gepostet von Chirurg Marek Karczewski am Mittwoch, 25. März 2020

Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com