Kacper Tekieli, instruktor wspinaczki sportowej, zginął tragicznie podczas wspinaczki w szwajcarskich górach.

W mediach społecznościowych Justyna podzieliła się archiwalnym zdjęciem, ukazującym ich razem.

Informacja o śmierci męża Justyny Kowalczyk wstrząsnęła całym krajem. Kacper, 38-letni pasjonat wspinaczki, zginął w wyniku lawiny podczas swoich podbojów alpejskich. Jego umiejętności były niezaprzeczalne, zdobywając czterotysięczniki w Alpach.

Jeszcze niedawno dzielił się swoimi osiągnięciami na portalach społecznościowych, a teraz nagle zniknął, pozostawiając w smutku żonę.

Justyna Kowalczyk, zdobywczyni medali olimpijskich, w odpowiedzi na artykuły poświęcone tragedii, postanowiła zamieścić krótki wpis na Facebooku.

Popularne wiadomości teraz

"Skąd masz takie drogie ubrania, mój kochanek mi je dał": krzyknął mężczyzna, gdy znalazł ubrania, które ukrywała jego żona

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Co za zdrada, nie mam pojęcia, od kogo są te bukiety": byli dobroczyńcy, którzy powiedzieli mi o twoich podróżach

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

Był najcudowniejszy. He was the most beautiful Person in the world – brzmiała jego treść.

Zdecydowała się jednak zablokować możliwość komentowania, pragnąc zachować prywatność i intymność w tym trudnym dla niej czasie.

Późnym wieczorem Justyna, głęboko pogrążona w żałobie, opublikowała kolejny wpis na Instagramie. Towarzyszył mu archiwalny obrazek przedstawiający ją i jej męża. Przy zdjęciu umieściła poruszające słowa, które wyrażają jej nieopisane uczucia i tęsknotę.

Był moim wszystkim.

Mimo zablokowania możliwości dodawania komentarzy, wiemy, że wszyscy Polacy, bez wyjątku, łączą się z Justyną w tym trudnym czasie. Wsparcie i słowa otuchy płyną od osób publicznych, takich jak Joanna Racewicz, która również przekazała kondolencje sportowej mistrzyni.

Justynko, tak bardzo, bardzo mi przykro. Tak mocno chciałabym przytulić Ciebie, małego Hugo (syna Justyny Kowalczyk, red). Dokładnie tak małego, jak mój Igor wtedy. Ciemna, długa dolina przed Wami. Daleka droga. Zimno, gdy wszyscy znikną. Bo tak jest. Ludzie odchodzą do swoich przestrzeni. Chciałabym pocieszyć, dać dobre słowo. Nie umiem. J. – napisała do niej.

W tych smutnych chwilach życzmy Justynie Kowalczyk siły i odnalezienia wewnętrznego spokoju w obliczu tej niewyobrażalnej straty.

Pisaliśmy również o: Sekret najmłodszej matki na świecie wciąż skrywany! 90-letnia kobieta nie zdradza tajemnicy

Może zainteresuje Cię to: Conan Kaźmierski i jego dziewczyna. Czy doszło do rozstania. "Każdy niech zostaje przy swoim"

Przypominamy o: Uroczy uśmiech syna Michała Wiśniewskiego przy nowym członku rodziny. Już znamy przyszłego śpiewaka