W wywiadzie, który niedawno udzieliła, Smaszcz ujawniła, że hejterzy stale terroryzują jej rodzinę, a ona sama obawia się, że ich celem jest doprowadzenie jej do samobójstwa.

Historia Pauliny Smaszcz jest skomplikowana. W latach 1996-2020 była małżonką Macieja Kurzajewskiego, znanego prezentera. Jednak od pewnego czasu relacje między byłymi partnerami są napięte, a ich rozstanie okazało się kontrowersyjne.

Oskarżenia i pozwy wzajemne towarzyszą tym wydarzeniom. Teraz Smaszcz ujawniła, że Kasia Cichopek, znana aktorka, również podjęła kroki prawne przeciwko niej.

W ostatnich dniach premierę miał film dokumentalny "Hejting. Epidemia Nienawiści", którego reżyserem jest Patryk Boro.

Film opisuje przerażający fenomen hejtu w internecie. Podczas rozmowy z reżyserem, Paulina Smaszcz opowiedziała o szokującej fali nienawiści i gróźb, które spadły na nią i jej najbliższą rodzinę. Nie szczędziła przy tym dramatycznych szczegółów.

Popularne wiadomości teraz

"Mama płacze i prosi, żebym pomagała siostrze. Od kiedy tata odszedł, są biedni. Mówię: „Nikt mi nie pomagał, więc niech ona się nauczy”

W wieku 54 lat Bóg obdarzył Agnieszkę cudem, a raczej trzema cudami. To była trójka dzieci od jej ukochanego męża, ale sąsiedzi zaczęli ją potępiać

„Jesteś tu nikim. Boję się, wpuszczać cię na próg, nie wiem, co robiłaś przez te 15 lat we Włoszech": trudno uwierzyć, że tak mówi moja matka"

"Mam 62 lata, mąż ma 68 lat. Wkrótce się rozwodzimy. Moje życie rodzinne się skończyło: on spędził u niej 3 dni"

W wywiadzie Smaszcz przyznała, że osoby bliskie mogą mieć związek z napędzaniem hejtu skierowanego przeciwko niej. Wyznała, że obawia się, iż hejterzy chcą doprowadzić ją do desperackiego kroku - samobójstwa.

Do słabego nikt nie przychodzi, do chorego nikt nie przychodzi, do kogoś, kto nie ma pieniędzy, nikt nie przychodzi. Wszyscy chodzą do tego, kto jest bogaty, sławny i może im coś załatwić. Jest łatwiej przydusić słabego. Zadałam sobie takie pytanie, wiesz…? Rozmawiałam o tym z moją mamą. Czy ten hejt ma spowodować to, że… Czy oni chcą, żebym ja popełniła samobójstwo? – mówiła, nie mogąc przy tym powstrzymać łez.

Zapytana o siłę, jaką posiadają hejterzy, aby doprowadzić ją do takich myśli, Smaszcz potwierdziła te obawy poprzez potwierdzający gest głową i wybuch płaczu. Podkreśliła również, że nie tylko ona jest ofiarą hejtu, ale również jej synowie i starsza matka.

Myślisz, że mają w ogóle siłę do tego, żebyś o tym pomyślała?

Mimo trudnych doświadczeń, Paulina Smaszcz nie zamierza poddać się hejterom.

(…) zaczął się okropny hejt, wulgaryzmy, życzenie mi śmierci, życzenie moim dzieciom śmierci. Wrzucanie mi (gróźb – przyp. red. Jastrząb Post) do skrzynki, straszenie mnie, że otrują moje psy, że dostanę w ryj na ulicy, że przyjdą po mojego syna. Moja mama, która ma ponad 70 lat, powiedziała mi, że do niej do skrzynki ludzie wrzucają kartki, strasząc ją, że ma mnie uspokoić, bo przynoszę wstyd znajomym, rodzinie – przekonywała.

Wytrwale stawia czoła nienawiści i zamierza walczyć o swoje prawa oraz ochronę swojej rodziny. Jej historia jest jednym z wielu przykładów na to, jak bardzo groźne i destrukcyjne mogą być skutki hejtu w dzisiejszych czasach.

Ja dowiem się prędzej, czy później, kto straszył moją mamę, kto wytropił, gdzie ona mieszka, gdzie ona jest, która jest jej skrzynka. (…) Ja nie odpuszczę – zadeklarowała, dodając, że zaangażowała do akcji prawników, mających pomóc w ustaleniu prawdy.

Pisaliśmy również o: Marta Kubacka ostro żartuje na temat Dawida. Pozytywna atmosfera w domu Kubackich

Może zainteresuje Cię to: Niesamowite odkrycie. Tajemnicza przeszłość ojca Macieja Kurzajewskiego odkryta

Przypominamy o: Wzruszający napis na miejscu spoczynku Agaty Mróz. Spoczywa obok ukochanego Taty. "Bóg tak chciał"