Syn Sylwii Peretti, znanej z programu "Korolowie życia", stracił kontrolę nad swoim samochodem, poruszając się z zawrotną prędkością obok Mostu Dębnickiego.

W wyniku tej tragedii życie straciło czterech młodych mężczyzn. Śledztwo w tej sprawie trwa, ale ostatnie informacje od prokuratury rzuciły światło na to tragiczne wydarzenie.

W nocy 15 lipca Patryk Peretti kierował żółtym Renault Megane. W okolicach Mostu Dębnickiego stracił kontrolę nad pojazdem, przejeżdżając na przeciwny pas ruchu, uderzając w słup i latarnię miejskiego oświetlenia, a następnie zderzając się z twardym murem Bulwarów Czerwieńskich.

To właśnie to fatalne zderzenie z murem było ostateczną przeszkodą, która zakończyła tę tragedię.

Badania toksykologiczne wykazały, że kierowca był pod wpływem alkoholu. W momencie wypadku miał 2,3 promila alkoholu we krwi i 2,6 promila w moczu. Ta przerażająca informacja miała poważny wpływ na rozwój tragedii i jej konsekwencje. Ale to jeszcze nie koniec.

Popularne wiadomości teraz

"Nie mogę jeść tylko 2 razy dziennie tylko dlatego, że ty tak chcesz": krzyknęła moja synowa, gdy usłyszała naszą podstawową rodzinną zasadę

"Skąd masz takie drogie ubrania, mój kochanek mi je dał": krzyknął mężczyzna, gdy znalazł ubrania, które ukrywała jego żona

"Czułam się zbyt stara i zbyt zmęczona, by mieć kolejne dziecko, ale Adam zrobił wszystko, co w jego mocy, by zmienić moje zdanie"

"Kiedyś skończyły mi się pieniądze i byłam w innym mieście. Nie miałam ani grosza w portfelu, więc zadzwoniłam do męża, ale on mnie zaskoczył"

Jedynym świadkiem tego strasznego wypadku jest tajemniczy pieszy, którego kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały na miejscu zdarzenia. Śledczy mieli duże trudności z ustaleniem tożsamości tej osoby, ale ich zdeterminowane działania przyniosły rezultaty.

Na początku ten pieszy planował przejść przez ulicę obok Mostu Dębnickiego. Jednak w ostatniej chwili zauważył nadjeżdżający szybki samochód i wycofał się, ratując w ten sposób swoje życie przed nieuchronnym potrąceniem.

Funkcjonariuszom policji zajęło niemal miesiąc, aby ustalić tożsamość tego tajemniczego świadka. Okazało się, że był to obcokrajowiec, który przebywał w Polsce tylko przez kilka dni. Niestety, nie stawił się na komisariacie, co skłoniło polską stronę do wystąpienia o międzynarodową pomoc prawna w celu przesłuchania go w jego ojczystym kraju.

Ta osoba zostanie przesłuchana w charakterze świadka w swoim kraju przez organy tamtejszego wymiaru sprawiedliwości - poinformował PAP prok.

Prokurator Rafał Babiński, szef Okręgowej Prokuratury w Krakowie, poinformował, że ten obcokrajowiec zostanie przesłuchany jako świadek w swoim kraju przez organy wymiaru sprawiedliwości. Według doniesień gazety Fakt, już podjęto pierwsze kroki w celu przesłuchania tego świadka, a proces ten jest w toku.

W sprawie przesłuchania pieszego w związku z wypadkiem na moście Dębnickim 15 lipca udało się ustalić nowe okoliczności. Ustalono już termin i uzyskano zgodę na przesłuchanie w/w osoby. Nie uzyskano w toku śledztwa wszystkich opinii biegłych - przekazał 12 września 2023 roku Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. 

Obecnie nie ma podstaw do postawienia jakichkolwiek zarzutów temu tajemniczemu świadkowi, i nie grozi mu żadna odpowiedzialność prawna. Kluczowym elementem w tej sprawie jest fakt, że kierowca samochodu, omijając pieszego, znajdował się już w fazie poślizgu, który rozpoczął się 40 metrów wcześniej.

Ta tragiczna historia jest przypomnieniem o zagrożeniach związanych z alkoholem oraz konieczności zachowania ostrożności na drodze. Jednocześnie pokazuje, jak determinacja i zaangażowanie organów ścigania mogą pomóc w wyjaśnieniu skomplikowanych spraw i ujawnieniu całej prawdy.

Pisaliśmy również o: Gwiazda Agnieszka Chylińska otwarcie krytykuje nieodpowiednie zachowanie niektórych fanów

Może zainteresuje Cię to: Tomasz Komenda ponownie przerwał ciszę i opowiedział, co się dzieje. "Chciałem dobrze, a wyszło jak zwykle"

Przypominamy o: Co stało się z mężem Bogumiły Wander? Przerażający incydent w rodzinie