Spekulacje na ten temat pojawiały się już wcześniej, lecz teraz wróciły ze zdwojoną siłą. Cała sprawa zyskała na rozgłosie po specjalnym oświadczeniu wydanym przez Joannę Ziędalską-Komosińską, menadżerkę Chylińskiej, która postanowiła przerwać milczenie w tej kontrowersyjnej kwestii.

W swoim oświadczeniu, Joanna Ziędalska-Komosińska apelowała o zakończenie spekulacji i przypomniała, że każdy powinien skupić się na swoim życiu. Jednak nie zakończyła na tym.

W efekcie publikacji oświadczenia, agentka Agnieszki Chylińskiej udostępniła również zrzut ekranu z rozmowy, którą przeprowadziła z mężem artystki. To miało być dodatkowym dowodem na fałszywość doniesień o romansie.

Nie minęło wiele czasu, zanim komentatorzy mediów społecznościowych włączyli się w dyskusję. Jednym z głosów był komentarz dziennikarki Karoliny Piotrowskiej, która z ironią zareagowała na całą sytuację, pytając, czy potrzebna jest już nawet policja obyczajowa.

Wydawało się, że to jedynie komentarz na marginesie, jednak odpowiedź Joanna Ziędalska-Komosińska postanowiła skierować wprost do Piotrowskiej.

Popularne wiadomości teraz

Żaden z gości na weselu nie miał pojęcia, że para młoda ledwo się zna, ale Anna nie spodziewała się, że będzie to znak od losu

"Mieliśmy wesele. Daliśmy tej parze mieszkanie, które oszczędzaliśmy dla naszej córki. Urządziliśmy je": co jeszcze możemy zrobić

"Pobraliśmy się, gdy byłam już w siódmym miesiącu ciąży. Świętowaliśmy skromnie, tylko z najbliższymi. Po ślubie nie mieliśmy dokąd pójść"

"Stoję przed mieszkaniem twojego kochanka, kiedy przyjedziesz, otwórz drzwi". Marta nie spodziewała się takiej reakcji męża

W swoim kolejnym wpisie na portalu społecznościowym, agentka artystki podzieliła się swoimi emocjami dotyczącymi tej sprawy. Wskazała, że jednym z najtrudniejszych aspektów całego zamieszania jest fakt, że te "bzdury" czytają ich dzieci.

Wiesz, najgorzej, że czytają te bzdury nasze dzieci. Bardzo mnie bolało, gdy na nagłówki trafiła niespodziewanie moja osobista tragedia, jaką jest strata męża. Nigdy przenigdy nie myślałam, że tak można robić. Jak miały się czuć moje dzieci? Czy ktoś o tym pomyślał? Nie - wyznała. Następnie zwróciła się bezpośrednio do Karoliny. - Znasz mnie tyle lat, wiesz, jak rzetelnie pracuję i nigdy nie prosiłam się o jakąkolwiek popularność dla siebie. Lubię ciszę i spokój. Pozdrawiam Cię ciepło - napisała. 

W dalszej części wpisu skierowała swoje słowa bezpośrednio do Karoliny Piotrowskiej. Zaznaczyła, że zna ją od lat i wie, że zawsze pracowała rzetelnie, unikając szukania popularności dla siebie.

Podkreśliła, że preferuje spokój i ciszę, a całe zamieszanie wokół jej osoby jest dla niej niezrozumiałe. Na zakończenie Joanna Ziędalska-Komosińska przesłała ciepłe pozdrowienia Piotrowskiej.

Kwestia rzekomego romansu Agnieszki Chylińskiej i jej menadżerki staje się coraz bardziej skomplikowana i emocjonalna. Warto podkreślić, że prywatne życie osób publicznych często staje się tematem spekulacji i plotek, co może negatywnie wpłynąć na nich samych, ale także na ich rodziny, w tym dzieci. Zachowanie ostrożności w rozpowszechnianiu takich informacji jest zawsze wskazane, zwłaszcza z myślą o dobroci i zdrowiu osób zaangażowanych.

Pisaliśmy również o: Michał Wiśniewski na skraju bankructwa, ale buduje luksusowy dom. Jak udało mu się tego dokonać

Może zainteresuje Cię to: Żona Dawida Kubackiego dzieli się wzruszającym nagraniem po problemach z sercem

Przypominamy o: Rodzicielska troska. Katarzyna Cichopek dzieli się trudnościami związanymi z synem. "To nawet nie jest żart"