To wydarzenie, które obiegło media społecznościowe i wzbudziło wiele emocji wśród fanów pary celebrytów. Jednak co takiego tak mocno zaskoczyło wszystkich?

Gdy Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel byli małżeństwem, w wielu wspólnych wywiadach podkreślali, że strzeżenie prywatnych wizerunków swoich dzieci jest dla nich bardzo ważne.

Cieszyli się renomą rodziców, którzy starali się ochronić swoje dzieci przed nadmiernym rozgłosem i uwagą mediów.

"Chronię je przed tym. Poza tym trochę prywatności pokazuję, ale jest to kontrolowane - pokazuję to, co chcę pokazać. Wolę tak, niż tak jak kiedyś, kiedy ktoś wdzierał mi się z aparatem przez płot i robił mi bezczelnie zdjęcia," mówiła Katarzyna Cichopek w wywiadzie udzielonym Vivie w 2019 roku.

Niestety, te obietnice tylko częściowo udało się spełnić, a celebryci coraz chętniej dzielili się przygodami swoich pociech w mediach społecznościowych. Syn Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela, Adam, sam decydował o tym, co pokazywał na swoim profilu na Instagramie.

Popularne wiadomości teraz

"Czy to normalne, że jakiś tam kolega podrywa moją żonę i przyjaźni się z moim synem. Postanowiłem poobserwować"

"Wyprosiłam teściową z mieszkania. Mąż również nie był zadowolony z jej słów. Akceptujemy jej charakter, ale przekroczyła granice"

"Mąż zapragnął łatwych pieniędzy i proponuje mi, żebym została matką za pieniądze. Za bardzo duże pieniądze"

"Mam 62 lata, mąż ma 68 lat. Wkrótce się rozwodzimy. Moje życie rodzinne się skończyło: on spędził u niej 3 dni"

To stanowczo pokazywało, że czas przeszły nie jest przypadkiem, a celebrytów trudno jest utrzymać swoje dzieci z dala od mediów.

Ponad miesiąc temu informowano o włamaniu na konto Adama Hakiela i nieodpowiednich treściach, z którymi musiał się tłumaczyć nie tylko sam zainteresowany, ale także jego popularna mama, Katarzyna Cichopek. Od tego czasu z profilów Adama na Facebooku, Instagramie i TikToku zniknęły wszystkie zdjęcia i filmiki.

Chociaż celebrytów nie obeszło się bez prób zachowania prywatności swojego pierworodnego syna, 10-letniej Helenki udało się dotąd skutecznie skrywać przed społeczeństwem.

Jednak to już przeszłość. Marcin Hakiel, intensywnie relacjonujący swoje aktywności zawodowe i życie rodziny, w nieostrożnym momencie niechcący ujawnił wizerunek swojej córki.

Przypadek zdarzył się podczas jednej z relacji na żywo, które tancerz udostępnił na swoim profilu. Przez to krótkie, niezamierzone uchybienie, świat poznał twarz 10-letniej Helenki.

Zdjęcie ukazuje urocze dziecko, które zdumiewająco przypomina Katarzynę Cichopek. Podobieństwo między matką a córką jest tak wyraźne, że trudno nie być zaskoczonym. Czyż nie jest to dowód na to, że geny nie kłamią? To pytanie, które wielu fanów zadaje sobie obecnie, a internet obiegają zdjęcia i komentarze porównujące obie kobiety.

Marcin Hakiel może niechcący ujawnił wizerunek córki, ale to wydarzenie pokazuje, że nawet najbardziej ostrożni rodzice celebryci czasem muszą stawić czoło trudnościom utrzymania prywatności swoich dzieci w dobie mediów społecznościowych. Jednak jedno jest pewne - 10-letnia Helena Hakiel z pewnością ma w sobie dużo urody swojej sławnej mamy.

Pisaliśmy również o: Moja teściowa próbuje wyrzucić mnie z domu, grożąc mi, a mój mąż jest po prostu obojętny

Może zainteresuje: Na widok mężczyzny Marię ogarnęło mocne uczucie. Zdała sobie sprawę, że odkrył jej główny sekret

Przypominamy o: Smutne pożegnanie Cezarego Olszewskiego. Polska scena taneczna w żałobie