Choć jej nazwisko może nie być tak powszechne jak niektóre, jej wkład w polską kinematografię był znaczący. Aktorka, znana z ról w filmach takich jak "Ptaki, ptakom...", "Inna" czy "Humaniora", od lat zmagała się z jedną z najcięższych chorób - stwardnieniem rozsianym.

O trudnej drodze Katarzyny Pawlak przez chorobę szeroko mówiono już kilka lat temu, gdy pojawiła się w programie "Uwaga!". Reportaż nosił tytuł "Dziewczyna, która chciała być aktorką" i poruszał serce widzów, ukazując walkę aktorki z okrutną chorobą.

Pawłak, która przerwała edukację aktorską na skutek postawionej przed nią trudnej decyzji, została poddana licznej serii badań. Niestety, diagnoza była miażdżąca - stwardnienie rozsiane.

Mam najgorszą chorobę na święcie: stwardnienie rozsiane

To schorzenie zmusiło ją do przerwania kariery aktorskiej, pomimo wcześniejszych planów i marzeń o wielkich rolach. Nawet teatr stał się niemożliwy, gdy siła opuszczała jej ciało.

Popularne wiadomości teraz

"Zarządzałem w naszej rodzinie. Myślałem, że trzymam wszystko pod kontrolą. Teraz moje ręce są związane"

"Czy to normalne, że jakiś tam kolega podrywa moją żonę i przyjaźni się z moim synem. Postanowiłem poobserwować"

„Jesteś tu nikim. Boję się, wpuszczać cię na próg, nie wiem, co robiłaś przez te 15 lat we Włoszech": trudno uwierzyć, że tak mówi moja matka"

"Mąż zapragnął łatwych pieniędzy i proponuje mi, żebym została matką za pieniądze. Za bardzo duże pieniądze"

Samodzielnie może unieść do ust małą butelkę z sokiem, który popija. Trzeba ją karmić, a i to nie jest łatwe, bo w ogóle nie ma apetytu Waży mniej niż 30 kilo, jest bardzo osłabiona. Mówi z trudem cichym głosem, krótkimi zdaniami. Nie ma nawet siły, by wytrzymać przeniesienie na wózek. Ostatnie lata spędziła głównie w łóżku. Prawie nikt jej nie odwiedza, nie może czytać, bo ledwo widzi

Obraz zdrowia Katarzyny Pawlak przedstawia się dramatycznie. Jej ciało jest osłabione, waży mniej niż 30 kilogramów, a każdy gest wymaga ogromnego wysiłku. Z dnia na dzień stawała się coraz bardziej bezradna, potrzebując pomocy nawet przy najprostszych czynnościach. Samodzielność zniknęła, a choroba wzięła górę.

"Niezwykle trudno jest z nią komunikować się. Mówi cichym głosem, krótkimi zdaniami. Nawet przeniesienie na wózek jest dla niej nie do wytrzymania" - podkreśliła Halina Pawlak, matka aktorki. Ostatnie chwile życia Katarzyny toczyły się w cieniu samotności, a widokowej rzeczywistości odciętej od niej, gdyż wzrok ją opuścił.

Stwardnienie rozsiane to choroba nie tylko fizyczna, ale także psychiczna. Pacjenci borykają się z izolacją społeczną, brakiem zrozumienia ze strony otoczenia, a także frustracją wynikającą z utraty samodzielności. W przypadku Katarzyny Pawlak, ta choroba odebrała nie tylko zdolność do pracy, ale również możliwość czerpania radości z najprostszych przyjemności życia.

Pisaliśmy również o: Anna chciała oddać dziecko, bo jego ojciec nie odbierał telefonu. Lekarz poprosił o jego adres i wyjechał

Może zainteresuje: Kiedy byłam na działce, przyjechał mój syn, synowa i pośrednik. To, co chcieli zrobić, było nie do przyjęcia

Przypominamy o: Marcin Hakiel święta spędzi z Katarzyną Cichopek? Już wszystko jasne