Tradycyjnie wracał do domu po pracy, jadł kolację, oglądał ulubione programy i kładł się spać.

Jednak między parą nie było czułości ani wyrażania uczuć. Rozmawiali nawet niezwykle rzadko, a ich wspólny czas kończył się na obejrzeniu filmu w weekend. Jedyną rzeczą, która powstrzymywała Julię przed rozwodem, była jej pięcioletnia córka.

Pewnego dnia kobieta nie wytrzymała i poskarżyła się koleżance na swoją sytuację małżeńską.

Kobieta sama zauważyła, że Adam wykazuje nią zainteresowanie. W końcu kilka razy zaprosił ją na kawę, ale odmówiła mu ze względu na męża.

Teraz Julia uznała, że jeden wspólny wieczór nic nie znaczy, a ona naprawdę potrzebuje urozmaicenia. Co więcej, przy koledze znów czuła się piękna, atrakcyjna i pożądana.

Popularne wiadomości teraz

„Mama prosi mnie, żebym dochowała tajemnicy i nie niszczyła szczęścia mojej siostry: „Wiesz, przez co przeszła. Zrobiłabym to samo dla mojego dziecka”

„Zmęczona sprzątaniem, zaproponowałam, żebyśmy pojechali do niego. Po kilku minutach szliśmy do jego mieszkania. Spodziewałam się zastać tam bałagan”

"Mamy z przyjaciółką po 60 lat. Postanowiłyśmy zamieszkać razem i wynająć mieszkanie"

„Dwa lata temu pojechałam na pracę i poznałam tam starszego ode mnie mężczyznę. Teraz oczekujemy dziecka, ale co powiedzą moje i jego dzieci”

Julia zaproponowała Adamowi, żeby spotkał się z nią sam na sam, a on od razu się zgodził. Powiedziała mężowi, że wychodzi z koleżankami. Nie miał nic przeciwko temu.

Ta sobotnia noc była niezapomniana. Julia i Adam dużo rozmawiali, śmiali się, a nawet tańczyli. Cieszyła się z komplementów i każdej minuty spędzonej razem. Nie chciała, żeby to się skończyło.

Dawno nie czuła się tak szczęśliwa i zainspirowana Michałem. Dlatego następnego dnia Julia ponownie zaprosiła Adama na spotkanie, ale tym razem użyła słowa "randka".

Przez cały tydzień żona okłamywała męża, że spóźni się do pracy, podczas gdy potajemnie spotykała się ze swoim współpracownikiem. W domu czekał na nią pyszny obiad i wszystko było w porządku. Michał wiernie spotykał się z żoną, a ona wstydziła się swojego oszustwa. Jednak czas spędzony z Adamem był wart wszystkich wyrzutów sumienia.

Wewnętrzny stan zdrowia i nastrój Julii zmienił się całkowicie. Była teraz cały czas uśmiechnięta i zawsze w dobrym humorze. Michał nie zauważył tych zmian. Trwało to przez trzy tygodnie. Podczas kolejnego posiłku w restauracji Adam zaproponował, żeby spędzili razem czas.

Julia oczywiście ucieszyła się z tej propozycji, ale co miała powiedzieć mężowi? Nie mogła zasłaniać się pracą w wolny dzień, choć próbowała to wytłumaczyć, a on się nie obraził.

Julia spędziła z Adamem niezapomniane chwile. W końcu wieczorem musiała wrócić do domu. W drodze do domu pomyślała, że chce się rozwieść z Michałem, bo czuła się naprawdę szczęśliwa ze swoim kolegą. Ale jak miała to powiedzieć mężowi?

Ale Michał zrobił to za nią. W pustym mieszkaniu czekał na Julię liścik: "Wiedziałem o wszystkim od początku. Miałaś możliwość dokonania wyboru i dokonałaś go. Moja córka zamieszka ze mną u moich rodziców, a Ty możesz zająć się swoim życiem osobistym".