Książę William i księżna Kate Middleton w porównaniu do Księcia Harryego i Meghan Markle są niezwykle lubianą parą nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale na całym świecie. Społeczeństwo swoją sympatią darzą też urocze dzieci Kate i Williama, czyli sześcioletniego George'a, czteroletnią Charlotte oraz rocznego Louisa. Nic więc dziwnego, że zarówno prasa jak i media są bardzo przychylni wobec ich rodziny.

Jednak dziennikarz Greg James ośmielił się nieco zadrwić z małej Charlotte. Cała sytuacja dotyczyła pierwszego dnia księżniczki w elitarnej szkole Thomas’a Batteresa, kiedy to podczas przywitania z nauczycielką, Charlotte podała kobiecie rękę i uścisnęła z nią dłoń. Dla dziennikarza takie zachowanie ze strony czterolatki wydało się niedorzeczne. 

Radosne wieści od Kate Middleton!

Popularne wiadomości teraz

Nazwane najważniejsze mędrcy wśród znaków zodiaku. Mają wysoki poziom IQ

Bez octu i pasteryzacji: łatwy przepis na chrupiące ogórki w 10 minut

Ostatnio James udzielił wywiadu "Daily Mirror" i rozmowie wspomniał, co dokładnie powiedział, gdy po raz pierwszy ujrzał zdjęcia księżniczki w szkolnych murach.

"Zobaczyłem zdjęcie i powiedziałem: "Kto do cholery ściska dłoń nauczycielce pierwszego dnia szkoły?""

Okazało się też, że kilka tygodni później dziennikarz gościł w Kensington Palace, czyli rezydencji William i Kate, którzy mieli okazję posłuchać nieszczęsnej audycji James’a. Małżeństwo zaprosiło dziennikarza na rozmowę.

Wiemy, jaki jest ulubiony program telewizyjny księżnej Kate! Książe William zdradził tajemnicę żony.

"Powiedzieli: "Słuchaliśmy w porannym programie o pierwszym dniu małej Charlotte i chcielibyśmy z tobą porozmawiać o całej tej sprawie z uściskiem dłoni", a ja pomyślałem: "*O Boże, nie. Słyszeli jak mówiłem, że szkoła jest tak ekskluzywna, że trzeba wymieniać uściski dłoni z nauczycielami każdego dnia. Za moich czasów było inaczej. Miałeś szczęście, jak ktoś się do ciebie uśmiechnął" *- tłumaczył.

Królowa Elżbieta chwali księżną Kate

Ostatecznie okazało sie, że książęca para nie żywi urazy do dziennikarza, a rozmowa ta nie skończyła się reprymendą. Przyznali wręcz, że potraktowali oni tę sprawę jako żart. Jednak można by pomyśleć, że skoro jednak James był wezwany na rozmowę, to może miało być to ostrzeżenie, by nie posuwał się dalej w swoich dywagacjach na temat królewskich dzieci.

Jak oceniacie zachowanie Kate i Williama?

Więcej ciekawych artykułów zajdziesz na koleżanka.com