Prawie każdy z nas rozumie, jak irytujący mogą być głośni sąsiedzi - czy to ludzie majsterkujący w spokojne niedzielne popołudnie, krzyczące dzieci bawiące się na słońcu czy szczekające psy.
I choć hałasy te mogą być irytujące, większość z nas zdaje sobie również sprawę, że jest to część życia w obszarze zabudowanym, a głośne dźwięki zwykle nie trwają wiecznie.
Pewna matka jest jednak "wkurzona" na swoją sąsiadkę, która dziś rano zapukała do jej drzwi, by poprosić ją, by powiedziała swojej trzyletniej córce, by "była cicho" w jej własnym mieszkaniu. Matka, która mieszka w mieszkaniu nad sąsiadką, która złożyła skargę, przyznała, że jej córka biegała w tym czasie po korytarzu, ale powiedziała, że była tylko małym dzieckiem.
W poście na Mumsnet, opublikowanym około 7.45 rano, napisała: "Cześć wszystkim. Zastanawiam się, czy to niestosowne, że tak się denerwuję?
"Córka zrobiła zięciowi skandal. Ja powiedziałam, że mogą się rozwodzić, ile chcą, ale mieszkanie jest moje i kropka. Będę je wynajmować": z życia
"Moi rodzice dali nam pieniądze, a mój mąż wykorzystał je, by moja teściowa wyjechała do morza: moje oburzenie nie zna granic"
Kalendarz księżycowy: w jakie dni będą się śnic prorocze sny?
Przepis na domowe lody śmietankowe w 5 minut. Nie potrzeba żadnej maszynki do lodów!
Dosłownie przed chwilą do drzwi zapukała nasza sąsiadka z dołu. Mieszkamy w bloku, my w mieszkaniu na piętrze, on w mieszkaniu na parterze. Powiedział: "Słuchaj, czy możesz powiedzieć swojemu dziecku, żeby było cicho i przestało biegać?".
"Szczerze mówiąc, zaniemówiłam. Mamy trzylatkę i noworodka. Tak, biegała po korytarzu i śmiała się, ale ma trzy lata i nie rozumie, że musi być cicho w określonych porach dnia. Mieszkamy tu od czterech lat i nigdy nie mieliśmy żadnych problemów ani skarg od innych sąsiadów lub tych, którzy mieszkali pod nami wcześniej".
"Jestem absolutnie wściekła, ale nie wiem, czy mam do tego prawo. Myślę, że kiedy mieszka się w bloku, istnieje ryzyko, że będzie się słyszeć hałas. I to nie jest tak, że puszczamy muzykę czy włączamy pralkę. To hałas, któremu można zapobiec lub go ograniczyć. Czy on oczekuje, że zakneblujemy i zwiążemy nasze dziecko?".
Pisaliśmy również o: "Moja teściowa nazywała mnie biedaczką, ale po rozwodzie z mężem miałam genialny plan, by dać im nauczkę"
Może zainteresuje: "W najtrudniejszym okresie mojego życia pomogłam babci przejść przez ulicę i to zmieniło moje życie"
Przypominamy o: "Wiem, że mi zazdroszczą, ponieważ dla wielu jestem wzorem do naśladowania"