Dwadzieścia lat temu mały, czteroletni chłopiec został sam w domu.

Dziecko płakało pod drzwiami, aż sąsiedzi zorientowali się, że coś jest nie tak.

Okazało się, że ojciec porzucił syna i wyjechał z miasta na zawsze. Już na drugi dzień ludzie w bloku usłyszeli płacz chłopca.

Początkowo nie zwracali uwagi na płacz dziecka, ponieważ myśleli, że chłopiec się bawi, ale kiedy nadal płakał w nocy i następnego dnia, sąsiedzi zdali sobie sprawę, że coś jest nie tak.

Zapukali do drzwi, aby zadzwonić do ojca dziecka, ale nikt nie otworzył drzwi, więc zadzwonili na policję.

Popularne wiadomości teraz

"Ja tu rządzę": moja teściowa robiła mi wyrzuty przy gościach, ale przypomniałem jej, na czyj koszt żyje

"Jak ojciec może tak lekceważąco traktować własne dziecko. Jego partnerka może ubiegać się o jego dziedzictwo"

"Gdybym miała wybór, w ogóle nie wpuszczałabym teściowej do domu. A tego, co robi, kiedy nas odwiedza, nie mogę już znieść"

"Wierzyłam, że mój syn jest prawdziwym mężczyzną. Ale pewna notatka od mojej synowej otworzyła mi oczy na prawdę: co on sobie pozwala robić"

Trzydzieści minut później policja przyjechała, wyważyła drzwi i weszła do mieszkania.

Mały chłopiec siedział na korytarzu i płakał. Krzysztof został przewieziony do szpitala, gdzie został opatrzony i nakarmiony.

W szpitalu przebywał kilka dni, chłopiec był wycieńczony, bo od dwóch dni nic nie jadł.

Ojca dziecka nigdy nie odnaleziono, a matka zmarła podczas porodu, więc chłopiec trafił do sierocińca.

Historia porzuconego dziecka szybko rozeszła się po mieście i młoda para chciała go adoptować.

Na początku przychodzili do domu dziecka i przynosili mu zabawki i słodycze, a potem go adoptowali.

Krzysztof miał problemy rozwojowe: bał się ludzi, obcych dźwięków i nie potrafił dobrze mówić. Jednak po roku chłopiec dogonił swoich rówieśników.

Był bardzo posłuszny, dobrze wychowany i zawsze posłuszny rodzicom. Po szkole poszedł na uniwersytet i studiował, aby zostać dziennikarzem.

Zaczął pracować w telewizji jako prezenter i stał się bardzo znaną osobą w swoim mieście.

Miał bardzo piękną dykcję, wymowę i wygląd, więc był zapraszany do różnych projektów radiowych i telewizyjnych; prowadził wiele programów i koncertów.

Pewnego dnia jego własny ojciec, który nie widział chłopca od dwudziestu lat, chciał się z nim spotkać. Kiedyś zostawił syna w mieszkaniu: dziecko miało zaledwie cztery lata.

Teraz mężczyzna dowiedział się, że jego syn dorósł i stał się znanym prezenterem telewizyjnym, więc chciał go zobaczyć. Chłopiec postanowił nie komunikować się z własnym ojcem.

Uważa, że ma już własnych rodziców, którzy go wychowali, a człowiek, który go porzucił, nie jest wart uwagi - i nie chce nic o nim wiedzieć. Czy uważasz, że Krzysztof ma rację?

Pisaliśmy również o: Euforia i domysły. Które znane twarze staną się nową parą wodzirejów w "Dzień Dobry TVN"

Może zainteresuje: Kiedy mężczyzna dowiedział się, kogo poślubi jego córka, prawie stracił panowanie nad sobą, a powodem była stara wrogość

Przypominamy o: Oto jak nauczycielowi udało się powstrzymać wyśmiewanie dziecka. Prawdziwy nauczyciel