To było prawdziwe wyzwanie dla naszej rodziny, ponieważ jestem gospodynią domową. Przed urlopem macierzyńskim pracowałam jako księgowa w radzie gminy, ale teraz są tylko młodzi ludzie, którzy mnie potrzebują.

Musiałam pilnie znaleźć rozwiązanie. Mamy dwójkę dzieci. Starszy jest żonaty i wkrótce zostanie ojcem. Musimy pomóc naszym dzieciom i dać coś naszemu wnukowi.

Młodszy zamierza pójść na uniwersytet. Skąd wziąć pieniądze? Adam, na szczęście, jest subtelną osobą. Wyobraził sobie, że obraził się na cały świat i teraz leczy duszę goryczą.

Nie wiem gdzie on to znajduje i kiedy ma czas. W jednej chwili wydaje się chodzić normalnie, a kilka minut później zatacza się z boku na bok.

Ostatnim razem, gdy wybrał się z przyjaciółmi na ryby, utopił nasz samochód w rzece. Mimo że był stary, wciąż jeździł. Z trudem go wyciągnęliśmy, ale biedak nawet nie chciał odpalić. Jakbyśmy nie mieli wystarczająco dużo problemów w życiu.

Popularne wiadomości teraz

"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"

Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę

Piękna wieczorna modlitwa do Anioła Stróża

Na co swędzi lewe kolano?

Zmęczona takim życiem, zadzwoniłam do przyjaciółki i poprosiłam ją o dobre słowo dla mojego męża na ich farmie. Jest pracowity, wykona każdą pracę, byle tylko mu zapłacili.

Natalia zgodziła się i Adam został zabrany samochodem. Poczułam ogromną ulgę. Zaczęliśmy żyć dalej, ale w moje serce wkradł się nowy niepokój.

Adam coraz częściej wraca późno do domu. Ma normalny dzień pracy, więc zapytałam go, dlaczego się spóźnia, a on odpowiedział, że naprawia samochód lub pomaga przyjacielowi.

Zdałam sobie sprawę, że coś jest nie tak, więc postanowiłam odwiedzić męża w pracy. Przyszłam wieczorem i był tam tylko stróż. Zapytałam go, gdzie jest mój mąż, a on niechętnie powiedział mi, że od dobrego miesiąca odwozi moją koleżankę Natalię do domu. Najwyraźniej odwdzięczał się jej za pomoc w znalezieniu pracy.

Miałam przemożną ochotę pójść do niej i wyrwać jej wszystkie warkocze, ale zwyciężył zdrowy rozsądek. Jeśli zrobię scenę i wyrzucę Adama z domu, będzie jej lepiej.

Dostanie męża, a jego pieniądze trafią do jej kasy. A ja mam dwójkę dzieci, które potrzebują pomocy i sama nie dam rady. Pożegnałam się więc ze strażnikiem i poszłam do domu przygotować obiad dla mojego "ukochanego" męża.

Możecie pomyśleć, że jestem głupia i nie mam do siebie szacunku - mam, ale co można zrobić, gdy życie jest tak niesprawiedliwe?

Pisaliśmy również o: "Chciałam dobrze, ale wyszło jak zwykle. Pomogłam moim dzieciom posprzątać domek, a one odebrały mi klucze"

Może zainteresuje: Zięć dostał pracę w damskiej saunie. Staram się przekonać córkę, że to nie jest normalne. Jej to w ogóle nie przeszkadza, najważniejsze są pieniądze

Przypominamy o: Córka nie słuchała słów matki ani własnego rozsądku. "Trzy lata później pojawiła się na moim progu z pytaniami: co robić"