Marta urodziła się w zwyczajnej rodzinie. Jej rodzice pracowali przy fabryce.

Żyliśmy spokojnie i szczęśliwie. Po pewnym czasie mój ojciec przestał pracować, a moja matka wpadła w złość. Szczęście zniknęło, zaczęły się kłótnie i obelgi.

Adam zaczął pić, później dołączyła do niego Ania. Ich córka trafiła do internetu, gdy miała 11 lat. Zrozumiała, że rodzice zostali pozbawieni praw rodzicielskich, ale miała jeszcze trochę nadziei.

Kilka miesięcy później matka przyszła odwiedzić córkę. Powiedziała jej, że jej mąż już nie żyje i obiecała, że wkrótce zabierze Martę z powrotem i wszystko naprawi. Dziewczynka z każdą minutą czekała na jej powrót.

Po ukończeniu szkoły wyjechała do miasta, ale nikt tam na nią nie czekał.

Popularne wiadomości teraz

"Mamy z przyjaciółką po 60 lat. Postanowiłyśmy zamieszkać razem i wynająć mieszkanie"

„Dwa lata temu pojechałam na pracę i poznałam tam starszego ode mnie mężczyznę. Teraz oczekujemy dziecka, ale co powiedzą moje i jego dzieci”

„Straciłem rodzinę przez przeklęty test DNA. Co musiałem myśleć, kiedy mój syn w ogóle nie podobny do mnie”

"Mąż zapragnął łatwych pieniędzy i proponuje mi, żebym została matką za pieniądze. Za bardzo duże pieniądze"

Dom, w którym dorastała, spłonął. Musiała spędzić noc u sąsiadki. Powiedziała jej, że Anna straciła dom, kiedy była pijana. Marta poszła na studia.

Została konduktorką kolejową i dostała mieszkanie. Stała się dorosła i niezależna. Praca na kolei była ciekawa. Pewnego razu, gdy wracała do domu, zadzwoniła do niej bezdomna kobieta.

Prosiła o pieniądze na chleb. Głos był strasznie znajomy. Kiedy Marta zobaczyła plamkę na jej policzku, rozpoznała matkę. Anna z trudem ją rozpoznała. Dziewczyna zabrała matkę do domu. Umyła ją i dała czyste ubrania.

Oboje płakali i nie rozstawali się przez dwa dni. Potem Marta wyjechała na trzy dni. Bardzo chciała wrócić, by znów być z mamą.

Kiedy przyjechała, zobaczyła, że Anny nie ma w domu. Pieniądze zostały skradzione. Dziewczyna poszła na dworzec kolejowy. Obeszła całą stację, ale nie mogła znaleźć matki.

Marta spotkała znajomego sierżanta. Zaczęła opisywać wygląd Anny, a on od razu ją rozpoznał. W dniu jego służby, ta firma ukrywa się przed nim.

Adam poszedł w miejsce, gdzie zwykle przebywają. Kiedy zobaczyli policjanta, uciekli, potknęli się i wpadli pod pociąg. Pociąg zatrzymał się, a na torach leżały zakrwawione pieniądze, które matka ukradła córce...

Pisaliśmy również o: Emocjonalny gest Martyny Wojciechowskiej. Miłosne wyznanie na Instagramie

Może zainteresuje: "Twój syn należy do kolonii karnej". Krzyczała Marta na matkę napastnika swojej córki, ale nikt nie mógł sobie wyobrazić, jak to się skończy

Przypominamy o: Wszystkie kobiety w ciąży były odwiedzane codziennie, przynoszono im pyszne jedzenie i słodycze, z wyjątkiem Anny