Kiedy Adam powiedział swojej żonie, że w ten weekend znów go nie będzie, Anna była zdenerwowana. Ma na rękach roczne dziecko, jest nim bardzo zmęczona, wykonuje wszystkie prace domowe, a on tylko wychodzi z przyjaciółmi.

Ale kiedy Adam decyduje się iść, idzie. Jego przyjaciel się żeni, a on musi iść. Opinia Anny mu nie przeszkadzała. W piątek po południu wyszedł z pracy prosto na wieczór kawalerski.

Późnym popołudniem dziecko zaczęło być kapryśne. Anna zmierzyła mu temperaturę i okazało się, że ma wysoką gorączkę.

Zadzwoniła do męża, aby przyjechał, ale Anton rozłączył się, mówiąc, że prawdopodobnie ząbkuje i że to nic poważnego.

Ale stan dziecka się pogarszał. Anna wezwała karetkę i zadzwoniła do rodziców. Próbowała dodzwonić się do męża, ale ten wyłączył telefon.

Popularne wiadomości teraz

„Mój mąż poszedł na ryby z przyjacielem, a potem spotkałam tego "przyjaciela" w supermarkecie: zaniemówiłam”

Po wejściu do nowego domu kobieta poszła do kuchni i włączyła czajnik. Nagle usłyszała czyjś głos: „Katarzyna, jesteś tam"

„Przez pięć lat myślałam, że mój mąż już nie żyje, ale pewnego dnia prawda wyszła na jaw: dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej"

„Czy mogę dostać gorącą herbatę z kawałkiem chleba, nie martw się, usiądę na parapecie i poczekam”

Rodzice przyjechali w tym samym czasie co karetka. Lekarz powiedział, że dziecko ma poważną chorobę i wymaga leczenia szpitalnego.

Dziecko zostało przyjęte do szpitala. Rano rodzice Anny odwiedzili ją i dziecko, przynieśli jedzenie i niezbędne rzeczy.

Andrzej wrócił późno do domu, zobaczył, że nikogo nie ma, uznał, że żona z dzieckiem są u rodziców i nawet nie zadzwonił do Anny. Przez kolejne dwa dni wychodził ze znajomymi i dopiero w poniedziałek dowiedział się, że jego żona i dziecko są w szpitalu.

Rozmawiał z żoną i zapytał, kiedy wrócą do domu, a Anna powiedziała, że lekarz nie powiedział jeszcze nic o wypisie. Obiecała, że zadzwoni do niego, kiedy zostaną wypisani.

Poprosiła go, aby więcej do niej nie dzwonił, ponieważ dziecko budzi się i jest niegrzeczne. Kiedy została wypisana, Anna zadzwoniła do rodziców.

Spotkali się z nią i zaproponowali, że pozwolą jej zostać z nimi przez jakiś czas. Anna zgodziła się, ale nie chciała widzieć mężczyzny. Wieczorem mężczyzna zadzwonił do niej z pytaniem, dlaczego do niego nie zadzwoniła.

- "Jesteś zajętą osobą, więc postanowiłam ci nie przeszkadzać" - powiedziała chytrze Anna.

"Ale kiedy wrócisz do domu", zapytał, "Nie jestem na to gotowy. Jesteś niewiarygodną osobą i nie jestem pewien, czy kiedykolwiek do ciebie wrócę.

Pisaliśmy również o: Babcia zostawiła mi mieszkanie, a mama postanowiła je wyremontować na mój ślub. Jak się jednak później okazało, nie remontowała go nie dla nas

Może zainteresuje: Pożegnanie z wielką postacią polskiego ekranu. Nie żyje Maciej Damięcki, syn przekazuje smutną wiadomość

Przypominamy o: Pierwszy kryzys w związku Marcina Hakiela z nową partnerką? Dominika nie była zachwycona