Chcieli, aby ich dziecko miało zupełnie inną przyszłość.

Nie niańczyłam dziecka. Skończyła studia, dostała dobrą pracę, znalazła przystojnego i bogatego męża. Kiedy powiedziała rodzicom, że jest w ciąży, wyrzucili ją z domu.

Powiedzieli, że nigdy nie zaakceptują jej dziecka i zięcia. Moja matka była zrozpaczona. Ale jej trudna sytuacja się nie skończyła. Po moich narodzinach mój przybrany ojciec opuścił moją matkę: nie potrzebował ciężaru żony i dziecka.

Powiedział, że nie jest jeszcze gotowy na związek rodzinny i chce sam ułożyć sobie życie. Moja matka nigdy więcej go nie zobaczyła. Moja matka była bardzo silną kobietą.

Kiedy wszyscy ją porzucili, a ona została z małym dzieckiem w ramionach, nie poddała się, nie oddała mnie do sierocińca, ale wychowała dobrego syna. Miała szczęście:

Popularne wiadomości teraz

"Mama płacze i prosi, żebym pomagała siostrze. Od kiedy tata odszedł, są biedni. Mówię: „Nikt mi nie pomagał, więc niech ona się nauczy”

"Czy to normalne, że jakiś tam kolega podrywa moją żonę i przyjaźni się z moim synem. Postanowiłem poobserwować"

W wieku 54 lat Bóg obdarzył Agnieszkę cudem, a raczej trzema cudami. To była trójka dzieci od jej ukochanego męża, ale sąsiedzi zaczęli ją potępiać

"Mąż zapragnął łatwych pieniędzy i proponuje mi, żebym została matką za pieniądze. Za bardzo duże pieniądze"

Znalazła pokój wynajmowany przez starszą emerytkę; babcia Lisa pomogła matce i wpuściła ją do swojego mieszkania. Pomagała mamie w moim wychowaniu. Kiedy moja mama dużo pracowała, babcia Liza opiekowała się mną.

Nie miała własnych dzieci, więc była szczęśliwa tylko wtedy, gdy moja mama i ja pojawialiśmy się w jej życiu. Mama pracowała na dwa etaty, żeby nas utrzymać. Naprawdę chciała dać mi to, co najlepsze.

Jestem bardzo wdzięczny mojej mamie za jej siłę i wychowanie. Gdyby nie ona, nie wiem, na kogo bym wyrosła. Moja matka zmarła, gdy miałem szesnaście lat. Była poważnie chora, a my nie mieliśmy pieniędzy na drogie leczenie.

Rodzice mamy wzięli mnie pod opiekę, nie mieli innego wyjścia. Ale nie mieszkałem z nimi. Od razu powiedziałem im, że są dla mnie nikim i nie będę z nimi mieszkał.

Po śmierci matki postanowiłem, że zrobię wszystko, aby osiągnąć w życiu wszystko. Uczyłem się i pracowałem w tym samym czasie. Starałem się jak mogłem, aby coś osiągnąć. Ukończyłem studia i dostałem pracę w międzynarodowej firmie.

Lubiłem swoją pracę i byłem dobrze opłacany. Kiedy skończyłem dwadzieścia osiem lat, miałem własne mieszkanie w centrum miasta i spłacałem kredyt na nowy samochód.

Pewnego dnia otrzymałem telefon od mojego ojca. Byłem bardzo zaskoczony, nie spodziewałem się, że się odezwie. Poprosił mnie o spotkanie.

Myślałem, że ojciec chce przeprosić za wszystkie lata swojej nieobecności. Ale kiedy się spotkaliśmy, zaczął narzekać na swoje życie.

Nawet nie powiedział, że jest mu przykro, że zostawił mnie i moją matkę, nie zapytał, gdzie jest moja matka i jak się czuje. Byłam na niego bardzo zła. Słuchałam, jak ciężkie jest jego życie, jak bardzo denerwuje go nowa żona.

Okazało się, że chciał mnie przeprosić za pieniądze, bo miał dużo kredytów. Słuchałem go w milczeniu; jedyną myślą, która nie opuszczała mnie podczas całej rozmowy było: "Czy ten człowiek naprawdę może być moim ojcem!".

Przez te wszystkie lata nigdy nawet nie zapytał o moją matkę ani o to, co u mnie słychać. Po prostu wstałam i poprosiłam, żeby więcej mi nie przeszkadzał. Czułam się urażona, że moja matka spotkała takiego mężczyznę i że jest on moim ojcem.

Pisaliśmy również o: Nowy rozdział w życiu Michała Szpaka. Ojcostwo na horyzoncie. „Pójdę z nim na każdy melanż”

Może zainteresuje: Moja matka oddała mnie do sierocińca dla nowego mężczyzny i przypomniała sobie o mnie 10 lat później. Nie uwierzycie, czego teraz ode mnie wymaga

Przypominamy o: Ostatni świadek. Jak kztałtują się losy kelnerki po dramatycznym zdarzeniu z Piotrem Woźniakiem-Starakiem