Mój ojciec od dłuższego czasu zdradzał moją matkę i w pewnym momencie spakował się i wyjechał do niej. Zostaliśmy z mamą sami i bardzo się wtedy martwiłem. Tęskniłam za tatą.

Miesiąc później pojawił się ze swoją nową żoną i zażądał od mamy udziału w mieszkaniu. Zgodnie z prawem miał dostać jeden pokój. Postanowił sprzedać swój udział.

Nie obchodziło go, z kim mieszkamy obok, nie poznawałam taty. Bardzo się zmienił mieszkając z tą kobietą. Moja mama przyjęła tę sytuację spokojnie, w przeciwieństwie do mnie.

Kiedy przyszła nabywczyni pokoju i nasza przyszła sąsiadka, wszyscy staliśmy na korytarzu i czekaliśmy na nią.

"Powinieneś się wstydzić, nie wydałeś ani grosza na zakup tego mieszkania.

Popularne wiadomości teraz

"Wracam do domu, a Adama nie ma. Dzwonię do niego, a on mówi, że złożył pozew o rozwód, bo nie potrzebuje żony, która potrafi bawić się sama." Z życia

"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"

Tuja - do samotności, wiśnia - do bogactwa. Jakich drzew nie warto sadzić w pobliżu domu?

Piękna wieczorna modlitwa do Anioła Stróża

I postanowił poprosić o udział. "Nie obchodzi cię, z kim mieszka twoja córka." "Dlaczego miałbym się wstydzić, zgodnie z prawem muszę mieć udział w mieszkaniu. To wszystko.

- O jakim sumieniu ty mówisz? Potrzebujemy pieniędzy, żeby kupić własne mieszkanie. Obudź się, głupia, w XXI wieku nie ma sumienia" - powiedziała z oburzeniem dziewczyna mojego ojca.

Miałem ochotę rzucić się na nią i podrapać ją po twarzy. Mieliśmy szczęście do sąsiadki. Vera była starsza ode mnie o 10 lat. Pomagała mamie w pracach domowych i stałyśmy się rodziną.

Uwielbiałam rozmawiać z nią po szkole, dyskutowałyśmy o chłopakach, nowych serialach, rozmawiałyśmy o wszystkim. Tak żyłyśmy przez następne 6 lat.

W tym czasie Vera zaoszczędziła na własne mieszkanie, a moja mama zaoszczędziła, aby kupić swój udział w naszym mieszkaniu. Vera wyprowadziła się, ale nadal utrzymujemy kontakt.

Rok później otrzymaliśmy wiadomość, że mój ojciec zmarł. Nie czułam smutku, nie obchodziło mnie to. Nie widziałam go od ponad 7 lat.

Moja mama powiedziała mi, że teraz, zgodnie z prawem, ¼ udziału w mieszkaniu, w którym mieszkał mój ojciec i jego nowa żona, powinna przejść na mnie. Poszłam sporządzić dokumenty.

Zanim poszliśmy do biura prawnika, żona mojego ojca postanowiła ze mną porozmawiać: "Dziewczyno, dlaczego nie oddasz swojej części? Ty i twoja mama nie wydałyście ani grosza, więc nie powinnaś się wstydzić wziąć tego, co do ciebie nie należy.

- Zgodnie z prawem tak jest. Odwróciłam się i poszłam do biura prawnika. Sporządziliśmy wszystkie dokumenty i sprzedałem pokój w jej mieszkaniu. Teraz może doświadczyć z pierwszej ręki, jak to było dla mnie i mojej matki.

Jak napisał Mario Puzo w mojej ulubionej powieści "Ojciec chrzestny": "Zemsta to danie, które je się na zimno".

Pisaliśmy również o: Wigilijne rozkosze z Magdą Gessler. Makowiec za fortunę i wyjątkowy barszcz wracają do oferty

Może zainteresuje: Marta urodziła dziewczynkę i chłopca, a kiedy została wypisana, przyniesiono do niej dwie dziewczynki

Przypominamy o: "Kiedy odejdę, sama powiesz o tym swojej siostrze". Tymi słowami matka zapisała cały spadek najstarszej córce, nie zostawiając młodszej ani grosza