Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, kupiliśmy lody i jedziemy dalej, ciesząc się sobą: lato, upał, lody, żona, syn, łaska.

Wtedy mój syn otwiera okno i wyrzuca opakowanie. Prędkość samochodu była niewielka, a ja byłem w stanie szybko nawigować i zaparkować samochód na poboczu.

Po cichu wysiadłem z samochodu, otworzyłem bagażnik, uwolniłem jedną z paczek z jedzeniem, wyciągnąłem syna z samochodu i poprosiłem go, aby zebrał wszystkie śmieci z pobocza.

Syn był dumny; jego żona próbowała interweniować. Ale kobieta została wysłana do samochodu, aby posłuchać muzyki, a ja wyjaśniłem mojemu synowi, że dopóki nie przyniesie mi pełnego worka śmieci, nie pojedziemy dalej, a zatem wszystkie obiecane "gadżety" już tam nie będą.

Na początku mój syn płakał, ale potem poszedł pozbierać śmieci z podekscytowaniem w oczach.

Popularne wiadomości teraz

"Dzięki mojej matce mam teraz trzecią żonę. Nie wpuszczam jej do domu. Mam już dość tej kontroli"

"Zakochałam się w moim kierowcy w wieku 50 lat. Nie sądziłam, że to możliwe, ale mam męża"

"Kiedy zaszłam w ciążę, mój mąż nie chciał nic słyszeć o dziecku. Teraz mieszkam z dzieckiem u rodziców i chodzę do niego"

"Swatowie zostali u nas na trzy dni. Wyjechali, a nam brakowało wielu rzeczy w domu. Wydaje się, że to drobiazg, ale jest nieprzyjemne"

Wziąłem drugi worek i szedłem obok niego. W niecałe pół godziny oczyściliśmy niewielki odcinek drogi ze śladów działalności naszych ludzi i wróciliśmy do samochodu.

Potem wyjaśniłem synowi, dlaczego poszedł zbierać śmieci: ponieważ to była jego ojczyzna, a ojczyznę trzeba kochać. Mówiłem dużo, z przykładami, ale w sposób, który mógł zrozumieć.

I w końcu mój syn zapytał mnie: "Dlaczego poszedłeś ze mną zbierać śmieci?" "To, że wyrzuciłeś opakowanie przez okno, było przede wszystkim moim błędem. Przeoczyłem coś w twoim wychowaniu, więc musiałem ponieść karę razem z tobą".

Wkrótce mój syn skończy 13 lat, ma dwie młodsze siostry i wczoraj z radością patrzyłem, jak uczy je, by nie śmieciły.

Jestem wdzięczny mojemu ojcu - jego światowa mądrość w naszym wychowaniu tak bardzo pomaga mi uczyć moje dzieci właściwej drogi.

Pisaliśmy również o: Każdego miesiąca, pierwszego dnia miesiąca, przez 10 lat kobieta wyjeżdżała w podróż służbową. Jej mąż podążał za nią, aby dowiedzieć się prawdy

Może zainteresuje: "Wyszłam ze szpitala dwa dni wcześniej i pojechałam prosto do rodziny. Kiedy weszłam do domu, byłam przerażona tym widokiem"

Przypominamy o: Krzysztof wrócił do domu w środku nocy, a jego żona załamała się i spakowała swoje rzeczy. W progu spotkała ją teściowa i Anna zaniemówiła